12 sierpnia 2019

INSTAGRAM, Ty mendo.

Cześć, Wy też tak macie że coś musi się spieprzyć kiedy wreszcie zaczyna iść coś w dobrą stronę?
Mowa tu o Instagramie. Przez jakiś okres czasu w ogóle miałam totalną olewkę na Instagram. Jedyne z czego korzystałam to stories, tak żeby się wygadać albo powiadomić followersów że na blogu pojawił się nowy post...


Odkąd zaczęłam prowadzić regularnie Instagram zaczeło przybywać więcej followersów. Uwierzycie że jeszcze miesiąc temu było ich 299 a na dzień dzisiejszy dobijamy prawie do 730. Dla jednych to mało, dla innych dużo. Dla mnie jest ok, bez parcia na szkło.


Tymczasem kiedy ja opalałam swój tłuszcz w Hiszpanii wlewając w siebie hektolitry hiszpańskich napójów, spamując Wam na instastories ciekawiostkami z Hiszpanii, instagram miał pewien plan dla mnie...

W wyróżnionych znajdziecie całą relacje z wakacji + ciekawostki z Hiszpanii -> KLIK

Kiedy szykowałam krótkie podsumowanie wakacji na instagramie bo do bloga było mi jakoś za daleko, instagram postanowił zablokować mi większość funkcji. Tj, lajkowanie,obserwowanie czy komentowanie. A najlepsze w tym wszystkim jest to że moje podsumowanie chuj strzelił bo zdjęcia dodają się bez opisów...


I powiedzcie mi sami...Jak człowiek może budować społeczność kiedy taki Instagram go blokuje? Pisałam do nich już parę razy i co? I dupa. Dalej mam poblokowane wszystkie możliwe opcje. A gdy piszę do nich o moim problemie oni mi odpisują że nie mogą mi pomóc bo codziennie mają dużo zgłoszeń...


Jeśli macie pojęcie jak to odblokować napiszcie w komentarzach.
Posiadam jeszcze jedno konto instagramowe gdzie mogę robić praktycznie wszystko. Natomiast jakoś nie widzę się na instagramie makijażowym wrzucając instastories z dupy o życiu...


Instagram, Ty chuju, oddaj mi moje konto!
Jak żyć? Ja się pytam?
0

20 czerwca 2019

Hit czy kit? Rituals The Ritual of Sakura.

Hej. Porozmawiajmy dzisiaj o produktach marki Rituals. Dzięki życzliwości mojej koleżanki z pracy która sprezentowała mi parę produktów z tej marki, dzisiaj mogę Wam zrobić ten post. Także, Karolina...sponsorujesz ten post.
Mowa dzisiaj o kolekcji The Ritual of Sakura.


Pierwszy raz o kosmetykach Rituals słyszałam parę lat temu w Hiszpanii gdzie mydło w spray'u zostało dodane do mojego "GlossyBox"

Przez stulecia Japończycy świętowali roczny rozkwit Kwitnącej Wiśni, czyli Sakury. Oznaczało to  przebudzenie natury i symbolizowało, że piękno jest chwilowe i że należy cieszyć się życiem. Inspirowana tą tradycją kolekcja The Ritual of Sakura łączy słodycz kwiatu wiśni z odżywczym organicznym ryżowym mleczkiem, aby każdy dzień stawał się nowym początkiem.

Cena 17,50£

Body scrub czyli nic innego jak peeling do ciała.
Pierwsze co mnie powaliło na kolana to zapach. 
Kiedy ściągasz zabezpieczającą folię, zapach unosi się w całej łazience i pozostaje na długi czas.
Peeling jest średnio mielony, fajnie ujędrnia ciało i ściera martwy naskórek. Jest przyjemny dla ciała, a formuła sprawia że Nasza skóra jest napięta i nawilżona.

Cena 16,95£

Magic touch body cream to nic innego jak wielkie opakowanie kremu do ciała. Tak samo jak przy peeling'u, zapach powala na kolana.
Jest kremowy ale nie leje się jak typowy krem do ciała. Nawilża skórę i nadaje jej pięknego zapachu. Krem bardzo przypadł mi do gustu bo wreszcie nawilżył moją przesuszoną skórę.

Cena 16,95£

Mgiełka do ciała którą kątem oka zauważyłam w sklepie bezcłowym we Wrocławiu (jej cena na bezcłowym to 63 zł) to idealne zakończenie do Naszej pielęgnacji powyższymi produktami. Jej zapach powala na kolana.  Jej zapach unosi się wszędzie. Za każdym razem kiedy jej używam, czuję jakbym się przenosiła do Japonii.
Minusem tej mgiełki jest to że jej zapach krótko się utrzymuje. Jak za taką cenę myślałam że zapach będzie się utrzymywał dłużej.

Ogólnie podsumowując jestem zadowolona ze wszystkich produktów z małym minusem przy mgiełce. Cena produktów nie jest zbyt zachęcająca ale produkty są o dużej pojemności więc warto w nie zainwestować. Jedyny minus to mgiełka, której zapach się nie utrzymuje tak jak oczekiwałam.



Znacie produkty Rituals?

7

26 maja 2019

Tanie pomadki z Primark'a!

Hej! Ostatnio postowałam Wam na FB oraz IG post na temat pomadek które zakupiłam jakiś czas temu i je testuje. Mowa tu o zestawie pomadek z Primark. Pomadki do złudzenia przypominają pomadki Huda Beauty tylko że te są w miniaturkach.


W zestawie mamy cztery mini płynne pomadki o wykończeniu matowym.
Zestaw tych pomadek kosztuje 4F, czyli 1F za pomadke. Dostępne jest więcej zestawów w kolorach różu, fioletu i czerwieni. 


Mamy tutaj typowo pudrowy róż który najbardziej wpadł mi w oko. Dla niego kupiłam w sumie ten zestaw. Jest naprawdę kryjący i wystarczy tylko jedna warstwa by pokryć całe usta.


Kolejny odcień to taki karmelowy odcień. Prezentuje się dość fajnie na ustach i świetnie wygląda z ciemnym okiem.


Ten odcień w sumie nie wiem jak go nazwać, trochę brązu, trochę różu, przypomina mi pomadkę Teddy z Nyx.


Najciemniejsza pomadka ze wszystkich. Powiem szczerze że namęczyłam się przy niej. Rozlewała się delikatnie w kącikach, musiałam poprawiać rogi korektorem bo zjeżdżała. A szkoda bo kolor piękny. 


Plusy pomadek?
+ Ładnie pachną
+ Mają fajną teksturę
+Świetny aplikator

Minusy pomadek?
-Krótkotrwałe 
- Szybko się ścierają
- Najciemniejszy odcień ciężko się nakłada.

Powiem szczerze że mam mieszane uczucia co do tych pomadek. Na moich ustach się w ogóle nie trzymają, natomiast po testowałam je na klientkach i są zachwycone. Aż nie mogą uwierzyć że pomadki są z primark'a. 
Czy kupiłabym je ponownie? Dla swojego użytku raczej nie, aczkolwiek jeśli moje klientki są w nich zakochane, na pewno będąc w primarku sięgnę po resztę zestawów.

Jakie są Wasze ulubione pomadki?

12

19 maja 2019

Jak poprawnie nakładać rozświetlacz?

Hej.
 Rozświetlacz to niemalże już podstawa każdego makijażu. Coraz więcej kobiet decyduje się do wielki glow, używając rozświetlaczy w płynie, w kremie bądź w kamieniu.


By poprawnie nałożyć rozświetlacz musimy dobrze przygotowąc skórę twarzy. Im gorszy stan Naszej cery tym gorzej będzie wyglądał Nasz rozświetlacz.
Rozświetlacz najlepiej nakładać na przypudrowany podkład. Są inne możliwości, możemy go również nałożyć na "mokrą" twarz, wtedy efekt będzie bardziej naturalny.



Nie jestem fanem nakładania rozświetlacza palcami. Wolę do tego odpowiedni pędzelek. Możemy wybrać różne rozmiary pędzelków jednak ten który Wam tutaj pokazuje, sprawdza się u mnie najlepiej.




Sztuką jest w tym im dłużej rozcieracie rozświetlacz tym piękniej będzie się mienił na Waszych kościach policzkowych.
Warto też przed nałożeniem rozświetlacza spryskać twarz wodą termalną, fixerem bądź setting spray'em. Wtedy rozświetlacz będzie jeszcze bardziej naturalnie wyglądać.
Ja również spryskuje pędzel zazwyczaj fixerem , nabieram rozświetlacza i wcieram go w kości policzkowe :)





Nie zapomnijmy również o łuku kupidyna, dzięki nałożeniu rozświetlacza na łuk kupidyna Nasze usta optycznie będą wydawać się większe. Rozświetlacza również możemy używać pod łukiem brwiowym, wzdłuż nosa oraz jako cień na całą powiekę :)

Jakie są Wasze ulubione rozświetlacze?


8

12 maja 2019

Dlaczego mój podkład oksyduje?



Jednym z największych problemów z jakim borykamy się my kobiety w makijażu to oksydujący się podkład. Kiedy podkład się utlenia, ciemnieje i odcina się od Naszego koloru skóry. Na oksydacje podkładu możemy znaleźć dużo przyczyn.
Podkład może wchodzić w reakcję z twoim kremem, nieodpowiednim oczyszczaniem skóry czy nawet z bazą która nakładamy by utrwalić Nasz podkład.. Warto też przed aplikacją podkładu poczekać na to, aby krem dobrze się wchłonął. Jeśli Twoja skóra nadmiernie produkuje sebum (świecisz się), to musisz wiedzieć: sebum wpływa na podkład nałożony na twarz. Podkład może ciemnieć i szarzeć. 



To że jednym podkład może się wydawać wspaniały, może być długo trwały i może nie zmieniać koloru, nie oznacza to że będzie on idealny dla Ciebie. Każda cera jest inna, każda cera reaguję inaczej na dane składniki. Nie możemy przewidzieć tej reakcji dopóki nie spróbujemy danego podkładu. 



Jeśli Twój podkład zmienia kolor upewnij się, że Twoja skóra jest odpowiednie przygotowana.  Naprawdę warto zwrócić uwagę na pielęgnacje Naszej twarzy. Jeśli to nie pomaga, to spróbuj nakładać podkład inny krem. Zauważ, czy po zmianie kremu problem zniknie. A jeśli dalej borykasz się z ciemniejącym podkładem po prostu go wyrzuć.Trafiłaś na produkt który kompletnie nie pasuje do Twojej skóry.

Więcej na temat kosmetyczny znajdziecie na moim kanale.
9

15 kwietnia 2019

Czy warto kupić poly gel?

Hej. Porozmawiajmy dzisiaj o poly gel. Jest to najnowsza forma na szybkie przedłużanie paznokci bez większych trudności. Tą metodę odkryłam dość przypadkowo śledząc grupę paznokciową na fejsie.
Zakupiłam więc jeden zestaw z aliexpress który był naprawdę polecany.


Cały zestaw kosztował mnie aż 4,09$ więc wcale nie tak drogo. Czas realizacji zamówienia był dość szybki bo paczka zawitała u mnie po 2 tygodniach.
Ja wybrałam zestaw #002 clear. W zestawie przyszły tipsy, pędzelek, szpatułka i żel.
Oczywiście odrazu musiałam ściągnąć swoją aktualną hybrydę by wypróbować tego cuda. Ja stety niestety lubuje się w długich paznokciach a po moich ostatnich próbach nauki hybrydy paznokcie strasznie długo mi nie rosły.


To było moje pierwsze i najbardziej satysfakcjonujące podejście do poly żelu. Paznokcie przedłużałam na tipsie dodanym do zestawu. Poszło szybko, chociaż niektóre paznokcie musiałam poprawiać ale to z mojej winy. Nakładałam tego żelu za dużo.
Producent zaleca 2 min w lampie.


Tak wyglądał mój końcowy efekt. Fakt nie wszystkie są w idealnym kształcie ale wiadomo że nie wszystko wychodzi za pierwszym razem.
Paznokcie utrzymały mi się ok tygodnia. Niestety na prawej ręce niektóre podeszły mi powietrzem i odpadły.
Paznokcie fajnie prezentowały się na zdjęciach.


Moje drugie podejście do przedłużenia płytki zakończyły się porażką. Po mimo spędzenia ponad 4h paznokcie po nagraniu tutorialu z makijażem TUTORIAL MAKIJAŻU po prostu odpadły. Tym razem zdecydowałam się zrobić je na formę. Niestety i tym razem paznokcie odpadły plus były tak krzywe i miały góry i doliny że aż wstyd pokazywać :O


Skończyło się na tym że znowu mam krótkie pazurki i teraz muszę czekać aż odrosną.
Podsumowując moje odczucia:

Plusy

+  Dostępna cena.
+ Szybkie przedłużenie paznokci.
+ Żel nie uszkadza paznokci więc nawet po ściągnięciu wasza płytka będzie twarda.

Minusy

-Ciężko dobrać odpowiednią wielkość tipsa po mimo iż jest wiele rozmiarów.
- Moje odeszły po tygodniu
- Żel ciężko się rozprowadza po mimo użycia cleaner'a do pomocy.

Nie wiem czy zasiądę spowrotem do tego poly żelu, narazie jestem bardzo zniechęcona, zwłaszcza kiedy muszę robić paznokcie na raty, zajmuje mi to długo czasu a po godzinie odpadają.
Aktualnie mam króciutkie pazurki pokryte hybryda z Rosalind.


A Wy znacie poly żel? Jeśli posiadacie i przedłużacie nim paznokcie dajcie znać jak Wam to wychodzi <3

Tu mnie znajdziecie!

8

10 marca 2019

JESSUP BRUSHES Czy warto?

Hej. Wreszcie po paru miesiącach testowania, przychodzę dzisiaj do Was z recenzją  Dzisiaj pod lupę bierzemy chińskie pędzle marki JESSUP BEAUTY .


Początkowo pędzle JESSUP można było zamówić na stronie ALIEXPRESS, ja właśnie zamówiłam tam swoje. Często można załapać też kody zniżkowe, moje pędzle udało mi się upolować na -20% zniżki, kupując pędzle czy to na ich oficjalnej stronie czy na aliexpress zawsze są na nie kody zniżkowe. 
Ja do tego dostałam w paczce kolejny kupon rabatowy -10% na następne pędzle.


Pędzle które ja wybrałam są to pędzle do oczu. Set 15 pędzli do oczu, brwi, znajdzie się też pędzel do korektora i  cut crease.
Kolor rączki od pędzla który ja wybrałam jest biały i naprawdę pluję sobie w brodę bo pedzle szybko się brudzą i czasami naprawdę muszę długo szorować ich trzonek, a jak wiadomo trzonków lepiej nie moczyć bo szybko mogą się rozkleić.

Pędzle są naprawdę dobrze jakościowo wykonane. 
Trzonki służą mi dłużej niż trzonki pędzli Hakuro (z jednego setu moich Hakuro, rozpadły mi się po miesiącu gdzie pędzle z Sigma mam już od 8 lat i dalej wyglądają jak nowe).
Pędzle są miękkie i puszyste. 
Nie tracą swojego kształtu po myciu, do dzisiaj również nie wypadł im żaden włos.
Jedyne nad czym ubolewam to właśnie białe trzonki.
Napisy na trzonkach są w złotym kolorze. Nie ścierają się podczas mycia.

Praca z tymi pędzlami to sama przyjemność.
Nie jedna klientka pytała o te pędzle stwierdzając że są bardzo delikatne.
Pędzle po paru miesiącach częstego użytku wyglądają jak nowe, pędzle bez żadnego problemu domywają się nawet z najbardziej na pigmentowanych cieni. Włos pędzla nie odkształtowuje się po mimo iż już dawno zrezygnowałam z nakładania osłonek po myciu. 



Czy warto kupić pełen zestaw pędzli?
To tylko zależy od Was. Zawsze możecie wysztukować swój zestaw, bądź zakupić taki jak najbardziej Wam pasuje.  Ja na początku zdecydowałam się na zestaw do oczu wiedząc że prędzej czy później użyję wszystkich pędzli na klientkach.

Kolejny zestaw pędzli do mnie idzie, tym razem do twarzy. ;)
Polecam Wam zakup tych pędzli na oficjalnej stronie bądz na aliexpress. Pędzle z aliexpress szły 6 dni (aktualnie czekam na paczkę z Revolution beauty już ponad 2 tyg gdzie wysyłka jest z UK ;)) więc nie ma tragedii.

Posiadacie pędzle JESSUP BEAUTY?

3

31 stycznia 2019

Olejki marki Revolution. Czy warto je zakupić?

Hej, hej. Po ponad dwóch miesiąca codziennego testowania wreszcie mogę napisać parę słów o olejkach marki Revolution. 

Jakiś czas temu, zakupiłam dwa olejki marki Revolution w SUPERDRUG ,dopiero co wchodziły na rynek, sucha twarz, zimno, kurz w pracy a sobie myślę co mi szkodzi wziąć i wypróbować. Cena również zachęcała do wzięcia. 

Pierwszym olejkiem na który się zdecydowałam był olejek RETINOL 0,2%, olejek miał zapobiec wychodzeniu nowych zmarszczek,miał złagodzić stare zmarszczki i nawilżyć okolicę pod oczami. 





Po dwóch miesiącach jedyne co zauważyłam to większe nawilżenie pod oczami i nic wiecej. Zmary jak były tak są. Po mimo tego iż moje zmarszczki pod oczami nie są takie głębokie jedyne co mi pozostało to botoks. Natomiast jeśli chcecie zwiększyć nawilżenie skóry pod oczami. Jak najbardziej polecam. 

Plusy:
+ Dostępna cena (ok 10£)
+ Bez zapachowosc
+ Nawilża skórę pod oczami
+ Eleganckie szklane opakowanie z pipeta. 

Minusy:
- Pipeta nabiera bardzo mało produktu (wedle mojego uznania jest to naprawdę mała kropelka).
-Nie wygładza zmarszczek jak obiecuje producent. 
- Bardzo długo się wchłania. Nawet do 40 min... 

Olejek z CBD.  CBD jest teraz wszędzie. W olejkach, w kremach, w olejkach do elektrycznych papierosów itp. 
Producent obiecuje Nam nawilżenie całej skóry i szyi. Redukcję czerwonych plam na twarzy. 



Z tego olejku jestem bardziej zadowolona niż z poprzedniego. Nawilżaja, redukuje plamy, uelastycznia skórę. Największe wrażenie wywarł na mnie w okolicach czoła gdzie zazwyczaj mam bardzo suchą skórę. Dzięki niemu również wykurowałam swoje usta kiedy po powiększeniu ust stały się bardzo suche. Jego cena jest jeszcze mniejsza niż cena poprzedniego olejku. 6,99£ 

Plusy:
+ Dostępna cena. 
+ Spełnia obietnice producenta. 
+ Dość szybko się wchłania. 
+ Jest bez zapachowy. 

Minusy:
- Po raz kolejny mała pipeta która nabiera bardzo mało produktu. 
- Nie nadaje się on pod podkład, po mimo iż szybko się wchłania, większość podkładów pod nim się waży. 

A Wy?  Lubicie olejki?  
10

1 stycznia 2019

Powiększyłam usta!

Hej. W pierwszym akapicie, chciałam Wam życzyć wszystkiego co najlepsze w nowym roku!!
 Dzisiaj wreszcie odpowiem Wam i odpowiem na Wasze pytania, które zadawaliście na moim Instagramie, dotyczace mojego powiększenia ust. 


Dlaczego powiększyłaś usta? Masz tak piękne naturalnie usta.

Już od dawna nosiłam się z zamiarem powiększenia ust. Od dawna zanikała mi linia ust, chciałam spróbować czegoś nowego, no i wiadomo to nie utrzymuje się przez lata a tylko przez rok. A szkoda ;) Plus do tego wygrana u Asi w konkursie szybciej mnie pchnęła do tej decyzji.

Ile kwasu masz wstrzyknięte w usta?

STYLAGE M 1ml.



Czy powiększanie ust bolało?

Jak diabli. Jezus maria jak bolało. A niby urodziłam dwie istoty ale i tak bolało.
Samo wstrzykiwanie nie bolało, wręcz to było przyjemne uczucie jakby woda wypełniała, natomiast wkłucia bardzo bolały. Na szczęście obyło się bez tragedii i nikt nie ucierpiał ;)


Ile kosztuje powiększenie ust?

Ja akurat wygrałam voucher w konkursie więc to inaczej ale z tego co się orientuje to oscyluje pomiedy 150-160£. 

Ile czasu utrzymywała Ci się opuchlizna?

U mnie opuchlizna utrzymywała się około tygodnia czasu. Siniaki trochę mniej. Wkłuć na drugi dzień już nie było widać. Każda osoba jest inna, na każde powiększenie kazda osoba reaguje inaczej. Jedni puchną, drudzy nie. U mnie była widoczna opuchlizna, natomiast miałam tydzień wolnego więc nikt nic nie zauważył.


Zauważyłaś jakieś negatywne skutki powiększenia ust?

Jedynym skutkiem negatywnym to to że przez pierwszy miesiąc miałam strasznie suche usta. Wręcz pękały. Jestem z osób które rzadko używają pomadek ochronnych ale przez miesiąc z użyłam dwie tubki carmex'u ;)

Jakie widzisz pozytywne cechy powiększenia ust?

Są ładniejsze, są równiejsze, są pełniejsze i łatwiej mi się je maluje. Wcześniej mając nierówne usta albo malowałam je na "odwal się" albo w ogóle ich nie malowałam, albo spędzałam naprawde dużo czasu na wyrysowanie równych ust.


Czy na konsultacji dopełniałaś usta?

Tak, kwas potrzebuje jakiegoś czasu na stabilizację, miałam dopełniany lewy kącik dolnej wargi. 
Z tego co mi wiadomo, jeśli zostanie Twojego kwasu po powiększeniu ust, masz prawo do wykorzystania go za darmo do ewentualnych poprawek.

Co na to Twój mąż?

A on to nie ma nic do gadania ;) Na początku nazywał mnie "chorizo" bo byłam dość spuchnięta. W ogóle za pierwszym razem nie zauważył że powiększyłam usta, dopiero siedząc bokiem zauważył że są większe. ;)



Na sam koniec powiem Wam że jestem bardzo zadowolona że w końcu zdecydowałam się na ten krok. Faktem jest to że na samym początku czułam się jak Godlewska bo jednak usta usta mi dość wyraźnie spuchły. 
Czy rekomenduje? Jak najbardziej ;)
Medycyna estetyczna jest po to by z niej korzystać, a dobry profesjonalista napewno nie zrobi z Was karykatury. Sama się tego obawiałam ale jak widać nie potrzebnie.
Czy po roku wrócę by zrobić sobie usta kolejny raz?

Jak dożyje to napewno ;)




A Wy? Korzystałyście z zabiegów medycyny estetycznej?



9

27 grudnia 2018

10 lat blogowania.

Hej .
Dziesięć lat minęło jak jeden dzień .
W smutku ,w radości, w różnych miejscach ,różnych krajach .
Nasza Czwórka 
Nie do uwierzenia .
A dlaczego Ty tutaj jesteś ?




4

22 sierpnia 2018

Letnie przeceny w Rosegal.

Hej, hej. Lato się kończy (przynajmniej w UK ;)) i teraz jest najlepszy moment by znaleźć fajne przeceny nie tylko w sklepach ale i w zakupach internetowych. Sklep firmowy Rosegal powiadomił mnie że ma dość fajne przeceny by się z Wami nimi podzielić.


Razem ze sklepem Rosegal, przygotowaliśmy dla Was pare fajnych inspiracji w temacie lata :)


Jako pierwszą inspirację chciałam Wam pokazać zwiewną kwiecistą stylizację w kolorze błekitu.  Sukienka jest bawełniana bez ramion a jej dekolt w kształcie serca wyeksponuje co u Nas najlepsze ;)


Kolejną inspiracją będzie strój kąpielowy który wyglądem przypomina arbuza. Takim strojem napewno przykujemy uwagę na plaży ;)


Jeszcze na sam koniec by już pozostać w klimacie letnim, zainspirowałam się plażą i morzem. Kto by nie chciał mieszkać przy samym morzu? Jeszcze mieszkając w Hiszpanii kiedy mieszkaliśmy przy samym morzu, cudownym uczuciem było słuchanie szumu i fal spoglądajac w niebo na gwiazdy.




Wraz z firmą Rosegal przygotowaliśmy również zniżki dla Was przy zakupach :)
Lubicie zakupy przez internet?
Skąd czerpiecie inspiracje?

0

14 sierpnia 2018

Juvia's Place Recenzja palety The Zulu.

Hej hej. Wieje tu pustką ale już się poprawiam. :D
Na fp na fejsbuku, zrobiłam ankietę dotyczącą wpisów urodowych i 98% zagłosowało na TAK więc jedziemy z tym koksem i dzisiaj mam dla Was recenzję palety The Zulu by Juvia's marki Juvia's Place. 

Już od dawna czaiłam się by kupić jedną z tych palet. Czytając recenzje o tej marce w internecie, nie znalazłam ani jednej negatywnej opinii. Jedyne co mogłoby się wydawać negatywne to to iż cienie są bardzo suche. Przyzwyczajona do masełkowatych cieni z palet ABH dostałam jakaby w twarz dotykając tych bardzo suchych cieni. W sumie to jest jedyny punkt który mogłabym nazwać negatywnym, jednak paleta sama w sobie daje zapomnieć o suchości cieni.


Kto mnie zna, dobrze wie że z pośród wszystkich palet, pod względem kolorystyki wybrałabym tę. 
Paleta Zulu, składa się z 9 kolorowych cieni. Bardzo kolorowych. Nie byłam zbyt pewna co do tych zieleni ale kombinacje jakie można wykonać tą paletą przekonały mnie do niej i poprostu ją zamówiłam ;) Paleta składa się z 6 cieni matowych i 3 metalicznych. Wszystkie metaliczne cienie mają efekt duochrome i prezentują się wspaniale.

Cut crease wykonany paletą The Zulu palette.

Pigmentacja palety bardzo przypomina mi palety marki Sugarpill, (cudowne produkty i dość nie doceniona marka na rynku kosmetycznym), są suche ale bardzo mocno napigmentowane, wystarczy jedno dotknięcie pędzlem i jesteś w stanie zrobić sobie pełny makijaż jednym cieniem. 
Dużym plusem tej palety jest to iż nie pozowstawia ona pigmentu na powiece po ściągnieciu makijażu. Często nawet używając bazy pod cienie wiele palet zostawia pigment na oku po pełnym demakijażu (Np palety Morphe)


Można nią również wykonać delikatne makijaże, na tym zdjęciu w załamaniu mam brąz a na powiece ruchomej ten piękny metaliczny duochrome w odcieniu różu.


Podsumowując:

+ Nieoceniona pigmentacja
+Paleta jest poręczna i ma tekturowe opakowanie
+Cena, cena nie jest wygórowana. Paleta kosztuje 20£ a jej pigmentacja w porównaniu z paletą J* która kosztuje 41£ jest bez porównania.
+Szata graficzna bardzo przypadła mi do gustu.

- Brak lusterka (dla jednych + dla mnie -)
-Brak białego cienia


Może Wy posiadacie jakąś paletę marki Juvia's place?

17
25 maja 2018 roku zacznie obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych").. Zapoznaj się z zasadami przetwarzania danych osobowych. Treść polityki prywatności jest zgodna z wymogami regulacji o ochronie danych osobowych obowiązującej od dnia 25.05.2018 r.
copyrigth_by_pau. Obsługiwane przez usługę Blogger.