25 kwietnia 2016

25/04/2016

Hej! Od ostatniego postu mineło parę tygodni :) Na początku chciałam Wam podziękować za taką fale komentarzy, nie tylko tu w komentarzach ale i wiadomościach prywatnych, na fejsbuku, emaile, nawet telefony :) Było nam przeogromnie miło. Ostatni post doszedł do tak ogromnych statystyk że nawet nie myślałam że tyle Was tu jest ;) Pięknie <3
U nas po staremu chociaż zaczeliśmy intensywne szukanie mieszkania. Mieszkamy w dosłownej paczce od zapałek i nie mieścimy się w troje a co dopiero we czworo. Więc intensywnie szukamy mieszkania z trzema pokojami. Najlepiej w naszej okolicy. 
Z dobrych wieści po wielu godzinnych dzwonieniach,nerwach, rzucania epitetów i rozmów z niekompetetnymi osobami Alba dostała się do nowej szkoły. Zaczyna od września. Nie mogliśmy się niczego dowiedzieć, gdy dzwoniłam to mnie zbywali. W dzień gdy wychodziły listy, pani wychowawczyni powiadomiła mnie że Alby nie ma na liście szkół. Zawał na miejscu. Jednak po wmawianiu mi przez dział przyjęć że muszę składać na nowo papiery we wrześniu, przęłączyli mnie z kompetętną kobietą która wkońcu potwierdziła że dostaliśmy się do wybranej szkoły. Kamień z serca spadł. Chociaż chęci by komuś przywalić nie brakowało. Szkoła jest 5min piechotą od Nas, jest to dobra szkoła i będzie chodzić też z hiszpańskim kolegą. Szkoda Nam obecnej szkoły bo poziom nauczania jest dość wysoki, Alba ma dużo koleżanek i kolegów, panie są naprawde wspaniałe. Ale szkoła naucza tylko do 7 lat.
Ciąża. Ah ta ciąża. Żyje bo żyje, ale ciężko to nazwać życiem. W sobotę wstałam połamana, z gorączką, kaszlem i katarem po kolana. Oczywiście do lekarza nie ma wolnych miejsc, chociaż znająć życie dostałabym paracetamol. Cały weekend spędziłam na kanapie. Nie wspominając o mdłościach, brak jakiej kolwiek energii, brzucha jakbym była w 20miesiącu ciązy przez wzdęcia, brak apetytu, piersi które zaraz mi wybuchną, ciągły płacz itp. Ostatnio w pracy się tak popłakałam w sumie o głupote że aż szef chciał mnie wysłać do biura się uspokoić :P.

Przenieśli mnie z mojego departamentu na mój stary departament. Wcześniej byłam na departamencie hygiene a teraz powróciłam na produkcje. Sama nie wiem co było lepsze. Szef zapowiada ż wrócę na swój departament jak wróce z macierzyńskiego, za to drugi mówi że mnie nie puści. No zobaczymy. Może i lepiej że narazie mnie przenieśli. Dostałam z góry wytyczne co mogę czego nie. Do tego "UNION" będzie się starało o dwie dodatkowe przerwy które przewidują w trakcie ciąży. Także zobaczymy.
By przejść na macierzyński i dostać macierzyński  muszę przepracować min 29 tyg. Więc zwolninie czy chorobowe nie wchodzi w grę ponieważ do końca maja jestem na próbnym kontrakcie na stałe. Taka polityka.

Za 5 dni księżniczka ma 7-dme urodziny :) Zaprosiła pół klasy hehe. Będzie wesoło. Prezent jest, torta kupimy dzień wcześniej i będziemy świętować. Już się nie może doczekać urodzin i dzidzi też się nie może doczekać. Snuje plany co będą robić razem, jakie ciuchy mu zaprojektuje, jakie ciuchy kupimy. Codziennie każe mi pokazać aplikację w telefonie co tam się u dzidzi dzieje. Imiona już wybrała :D
Chłopak to będzie Jack albo Sean a dla dziewczynki Lily :D hehe. Mała aparatka.
5 maja mamy wizytę u położnej i niedaleko po wizycie u położnej pierwsze USG :) Nie możemy się już doczekać!!!




I to tyle :)
Do usłyszenia <3

4 komentarze:

  1. Fajnie, ze dalas znak zycia! Standartowo powiem tylko zdrowka dla Ciebie i baby zycze! Jestem pewna, ze uda Wam sie wszystko pochytac- no bo kto jak nie wa da rade!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieje, ze ciaza pozwoli Ci spokojnie pracowac i funkcjonowac :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz w planach zostawić budujący komentarz i
posiadasz bloga, zostaw linka. Chętnie zajrzę.
Komentarze typu ŚŁIT BLOG będą kasowane.

YOUTUBE

Popular Posts

copyrigth_by_pau. Obsługiwane przez usługę Blogger.

YOUTUBE

Blogroll