22 października 2016

Angielskie wywiadowki.

Pamietacie jak kazdy bal sie nadchodzacej wywiadowki?
Kazdy rodzic przy okazji dowiedzial sie o tym jakie macie oceny.
Jak sie zachowujecie w klasie?
O tuz w Naszej szkole wyglada to calkiem inaczej :)


Pare dni temu mialam obowiazek stawienia sie na wywiadowce w szkole.
W sumie pierwszy raz bylam w angielskiej szkole na wywiadowce.
W poprzedniej szkole niestety z racji na moja prace pani dala mi oceny w kopercie i tyle.
Tym razem jednak bylo inaczej.
Do domu dostalismy list z dniami w ktorych odbywaja sie wywiadowki.
Potem sms na telefon by w aplikacji zapisac sie na godzine o ktorej mamy ochote przyjsc na wywiadowke.
U mnie to byla 16:10 aczkolwiek weszlam z poslizgiem o 16:20.
Gdy weszlam do szkoly, musialam sie podpisac na liscie oraz wpisac o ktorej godzinie wchodze na teren szkoly. Potem przy wyjsciu,kolejna lista i godzina wyjscia.
Dostalam nawet naklejke VISITOR hehe.
Bylam mega zdziwiona gdy dotoczylam sie juz do konca holu a tam, kazda wychowawczyni miala swoj stolik i kazdego rodzica przyjmowala osobno.
Kazdy rodzic mial dokladnie 10min na rozmowe z wychowawczynia.
Kiedy juz nadeszla moja kolej, zawolali mnie, usiadlam do stolika (w ogole mogli by dac wyzsze krzesla bo ledwo co siadlam tak nisko :P) i tam zostalam poinformowana o progresach mojej corki. 
Pani niestety miala zapalenie krtani i biedna ledwo co mowila.

Bardzo podoba mi sie taka wersja wywiadowek. Kazdy rodzic z najdokladniejszym szczegolem moze dowiedziec sie wszystkiego indywidualnie na temat swojego dziecka.
Zauwazylam rowniez ze pani wychowawczyni byla bardzo dobrze przygotowana do rodzica.
Na wywiadowce omawialysmy pierwszy trymestr (w tej szkole sa cztery) oraz jakie plany maja co do mojej corki.
Zostala zachowana prywatnosc tego jaki progres zrobila moja corka, ja rowniez moglam porozmawiac z pania wychowawczynia, moglam odpowiedziec na jej zadane pytania i opowiedziec o swoich oczekiwaniach.


Taka wersja wywiadowek wydaje mi sie bardzo dobra. W ciagu tych paru minut kazdy rodzic jest w stanie dowiedziec sie wszystkiego o swoim dziecku, moze rowniez zapytac o swoje leki, oczekiwania ale takze moze blizej sie poznac z wychowawczynia. U Alby w szkole jest tak ze oprocz zapisania sie prywatnie na rozmowe z nauczycielka nie da rady z nia porozmawiac bo w momencie gdy wydaja dzieci zza bramy szkolnej nie ma opcji wejsc i porozmawiac na dany temat.
Po wywiadowce dostalm zamknieta koperte z ocenami, opisem szczegolowym co do zachowania mojego dziecka jak i rowniez jej obecnosc w szkole.

Podsumowujac oceny mojej corki.
Alba ma 100% obecnosci w szkole i zero spoznien, (Tak sie konczy mozliwosc kary pienieznej za nieobecnosc badz czeste spoznienia :P)
Pani, jest bardzo zadowolona z jej progresu co do adaptacji w nowej klasie z nowymi dziecmi.
Alba jako nieliczna z klasy zawsze ma odrobione zadania domowe na poniedzialek.
Jest uczynna,przyjacielska i lubiana w klasie.
Jest zapisana rowniez do projektu READING gdzie trzy razy w tygodniu idzie na dodatkowe klasy czytania. 
W klasie odpowiada na wszystkie pytania, jest skupiona w momencie wykonywania zadan. Pani jest w ogromnym podziwie z jej plynnoscia do czytania, mowienia po angielsku oraz rozwiazywania zadan z matematyki.
Jednak nie wszystko zawsze jest piekne. Musimy sie nauczyc asertywnosci.
Pani prosila by cwiczyc z Alba asertywnosc, poniewaz dzieci w klasie podczas zadan bardzo sie stara by pomoc innym dzieciom a dzieci to wykorzystuja. Ma sie skupic tylko i wylacznie na sobie.
Bo w przyszlosci napewno te dzieci nie pomoga jej w momencie w ktorym bedzie potrzebowala pomocy.
Aczkolwiek...jestesmy bardzo dumni z tak szybkiego progresu Naszej corki.
Duma Nas rozpiera.


Jestem bardzo ciekawa jak wygladaja teraz polskie wywiadowki.
Wciaz pani opowiada o dzieciach przy wszystkich rodzicach?
Czy jest to zorganizowane indywidualnie?

Trzymajcie sie cieplutko <3

15 komentarzy:

  1. Konsultacje są zawsze indywidualne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to fajnie bo za moich czasow byly zbiorcze :P a potem rodzice kolezanek z klasy zawsze komentowali oceny innych...

      Usuń
  2. Konsultacje są zawsze indywidualne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jak dla mnie te kary za nieobecnosc czy spoznienia to juz przegiecie. Tak samo to zeby nie pomagac dzieciom. Moim zdaniem powinno byc odwortnie i nalezy uczyc dzieci zeby pomagac innym. Na kogo te dzieci pozniej wyrosna ? na egoistow co darza do celu po trupach i nie maja w sobie zadnej emaptii. I to stwierdzenie, ze ma nie pomagac innym dzieciom bo te dzieci na pewno jej w przyszlosci tez nie pomoga w potrzebie. Serio ??!! czego oni ucza w tej szkole.. masakra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie te kary to jest dobry pomysł. Pomyśl że 90% klasy nagle znika bo coś tam, albo bo komuś się przyjść nie chce albo jakieś inne głupie wymysły. Czytam po grupach angielskich powody takich nie przychodzeń i zazwyczaj są to powody naprawde smieszne. Tutaj co 6tyg jest tydzień wolnego. A nagle pewien tato w połowie tygodnia zabiera sobie dzieci do aquaparku...to tylko jeden przypadek a jest wiele innych.

      Usuń
    2. A z pomaganiem chodzi o to że Alba zamiast zająć się swoimi zadaniami jest aż nad pomocna w stosunku do innych dzieci. I kiedys nie wyjdzie jej to na dobre. Tak twierdzi wychowawczyni. Mnie w klasie nie ma więc nie wiem dokładnie co tam sie dzieje. No ale. Ma się bardziej skupić na sobie i swoim progresie.

      Usuń
  4. trymestr:D to brzmi jak termin porodowy xd :D u nas w szkole każdy się spóźniał... podobnie dużo osób było nieobecnych ale nie z racji na to ze im się nie chciało ale że byli chorzy np...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcialam napisac half term ale zaraz by sie ktos znalazl co by napisal ze juz sie panosze po angielsku :P Jak jest sie chorym to wtedy zaswiadczenie o chorobie od lekarza i nie ma problemu ale 3 nieusprawiedliwione nieobecnosci i jest kara 60F.

      Usuń
  5. U nas są także indywidualne spotkania z nauczycielem wychowawca :-) ogólnie rozmawia się na inne tematy dotyczące całej klasy :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas są także indywidualne spotkania z nauczycielem wychowawca :-) ogólnie rozmawia się na inne tematy dotyczące całej klasy :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja na wywiadówkach sie nie znam (jeszcze) ale takie indywidualne podejście do dziecka świetne. Szkoda że nie wspierają pomagania choć z drugiej strony każdy kij ma dwa końce i kiedyś może sie to obrócić przeciwko niej....

    OdpowiedzUsuń
  8. Pau, bo w polskiej szkole sa wywiadowki takie dla wszystkich i kosultacje indywidualne - nawet za moich zamierzchlych czasow edukacji tak bylo :P
    U Dusiaka konsultacje mamy w nastepnym tygodniu i wyglada to podobnie jak u Was :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow, no fajnie poczytać jak to wygląda w innym kraju. :) Pozdrawiam! Kasia

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz w planach zostawić budujący komentarz i
posiadasz bloga, zostaw linka. Chętnie zajrzę.
Komentarze typu ŚŁIT BLOG będą kasowane.

YOUTUBE

Popular Posts

copyrigth_by_pau. Obsługiwane przez usługę Blogger.

YOUTUBE

Blogroll