18 października 2016

Ciaza. (NIE) piekny stan.

Paulina. Ciaza Ci sluzy.
Wygladasz pieknie.
Blizej jak dalej.
Napewno przechodzisz bezobjawowo.
Jaki Ty masz brzuszek!

Tak, takie wiadomosc,komentarze,uwagi dostaje codziennie.
Jak jest naprawde?

Zdjecia oczywiscie nie oddaja tak naprawde rzeczywistosci.
Opryszczki,ostre zapalenie oskrzeli,bol zeba, cos Ci pelza w srodku, ledwo sie toczysz,zadyszka, nie mozesz sie schylic itp.
W przeciagu ostatnich osmiu miesiecy mialam okazje skorzystac z wszystkich wyzej wymienionych dolegliwosci.
Pierwszy trymestr to przyjacielska znajomosc z ubikacja, nie wazne czy cos zjadlam czy nie. Klekaj przed klozetem i wymiotuj cos czego nawet nie masz w zoladku. Jedyne co pomagalo to herbata z cytryna. Ogolnie jeszcze gdy pracowalam spedzalam polowe nocki w klozecie.
Do tego chroniczne zasypianie. Ile razu ktos mnie pukal w ramie bo zasypialam na stojaco? 
Zasypianie gdy dziecko robi Ci sprawozdanie ze szkoly. O spaniu w autobusie nie wspomne.
8 tydzien, pierwszy antybiotyk. Tydzien na amoxycylinie. Bo pani opryszka sobie wyszla. Do tego odizolowana na innym departamencie w pracy bo przeciez gdzie z opryszka do jedzenia?
Obrzydliwy wyglad, zero makijazu, do tego do dzis pozostala mi blizna na nosie.
Wstret do jedzenia. Jak moj maz cos we mnie wmusil to bylo swieto.


Drugi trymestr wcale nie byl lepszy ;) kolejna opryszczka tym razem na ustach. Wygladalam jakbym ssala odkurzacz. Kolejny antybiotyk, kolejne faszerowanie ciala czyms dodatkowym.
Do tego doszlo zwolnienie z pracy. Wszystko pieknie cudownie, caly swiat sie zawalil. Co teraz. Praktycznie do dnia dzisiejszego cierpie na depresje z tego powodu. Ktos zabral mi plany, nie mial zadnego dobrego slowa, zadnej szansy dla mnie chociaz dla innych ja mial, robiac wieksze przewinienia. 
Do tego humory, zmiany hormonalne, ociezalosc, sennosc, dalsze wymioty, zero checi do jedzenia.
Cos pelza mi w srodku, musze przestac spac na lewym boku. Jedyne co mi zostalo to to by spac na plecach czego nienawidze. 
Czy wspomnialam juz o bezsennosci? 
Dokladnie wiem od ktorego dnia przestalam przesypiac cale noce. BA! Nie potrafilam przespac jednej ciaglej godziny, co ja pisze o nocy. 
Uciskanie na pecherz, brzuch coraz wiekszy, coraz ciezej zalozyc mi buty, schylic sie czy obciac glupie paznokcie. O wszystko musze prosic Emilio.
Odrzucenie od jedzenia, zapachow, ciagle plakanie nawet gdy dziecko poprosilo mnie o kanapke.
Ciagle gdzies przewijajace sie poczucie winy o prace. Tak naprawde powod byl tak glupi ze az strach. Nikt nie wierzy jak mowie za co zostalam zwolniona z pracy.
Coz...za rzucie gumy na hali produkcyjnej gdy nie mialam innego wyjscia ze wzgledu na moje wymioty,mdlosci itp.
Przy okazji dwa dni przed samym wylotem na wakacje infekcja zeba, znowu antybiotyki, paniczny strach przed dentysta, myslalam ze tam umre na fotelu. Blada, dentysta trzymal mnie jedna reka za reke bo myslalam ze tam urodze.


Trzeci trymestr, wciaz w nim trwam. I mam nadzieje ze dotrwam do konca bo panna S oczywiscie robi matce psikusy. Krwawienia, wizyty w szpitalu, krwawienia, i na koniec uszczerbek na kosci ogonowej od kaszlu. Oczywiscie uszczerbek byl juz od paru lat po moim poslizgu w wannie i wbiciu sobie kranu w tylek pare lat temu. 
Odezwalo sie teraz. Czemu? A no kaszel mnie meczyl tak ze w ktoryms momencie pyk i strzelilo.
Siedzenie na kolku dmuchanym i nawet brak mozliwosci pojscia do lazienki chociaz NIE, moglam isc, i sikac na jezdzca. Gorzej z innymi rzeczami. Jak odprowadzenie Alby do szkoly, schylenie sie bo cos mi upadlo,ubranie butow czy nawet wstanie z kolka. Dobrze ze mama znalazla to kolko i uratowala mi zycie bo mialam doslowny bol dupy jak nigdy.
Kolejny antybiotyk i tabletki po  ktorych czulam sie jakbym wypalila kilo marihuany gdzie nie bylam wstanie nawet uniesc palca od reki. Co dopiero ogarnac cokolwiek.
I tak, dobrze ze mam na tyle ogarniete dziecko ze samo sie ogarnia, pomaga mamie i nie wymaga zbyt duzo. Rownie dobrze ze moj maz mi przez ten czas pomaga mi jak moze bo gdyby nie on pewnie zaroslabym syfem rowniez z chalupa a cala familia jadlaby parowki na obiad.
Wspomnialam o depilacji?? 
Gdy masz wanne to jeszcze jakos wydepilujesz nogi czy inne miejsca. Gorzej jak ledwo miescisz sie w kabine prysznicowa a schylenie sie z przednia pilka jest wyczynem nie do wykonania.
Ah i jeszcze kolezanka zadyszka!! Dzien bez zadyszki,dusznosci to dzien stracony :D od wrzesnia wychodze dosyc wczesniej do szkoly bo moje starsze dziecko mnie juz podsumowalo nastepujaco:
Mamo, jestes wolniejsza jak slimak.
Napuchniete piersi, brak normalnej odziezy by sie ubrac, juz nie pamietam kiedy ubralam sie jakos ladnie. Ciagle tylko dres,trampki,leginsy i duze bluzy. Nawet w swoja ukochana kurtke sie nie zapinam...


Podsumowujac. 
Zazdroszcze kobietom ktore przechodza ciaze bez objawowo. Bez tego wszystkiego co przechodze ja. 
I nie, nie pociesza mnie fakt ze potem bede tulic moje malenstwo w ramionach.
Napewno tej ciazy nie bede wspominac z usmiechem na ustach.
Nie wiem czy jeszcze kiedys zdecyduje sie na kolejne dziecko.
Bojac sie o to ze ten stan nie bedzie dla mnie stanem szczescia.
Nie boje sie narazic na czyis krzywy wzrok.
To jest szczera prawda.
Moja prawda z mojego punktu widzenia. Z mojego doswiadczenia.
Byc moze takie myslenie wyda sie plytkie...no coz. Nigdy nie rozczulal mnie ten stan.
Jednak co jest najwazniejsze dla mnie.
Ze ta mala istota rozwija sie dobrze i zdrowo. 
Ze jednak zostalo tylko kilka tygodni i skonczy sie moja katorga.
Tak, taka jest prawda.
O czym tu klamac.
Nie ma czym sie zachwycac. 
Podobno mlode kobiety przechodza lepiej ciaze.
Chyba sie zaliczam do starszych kobiet w wieku 25-ciu lat.


I moim mega duzym brzuchem oraz panna S ktora chyba tam fika koziolki wbijajac matce jakakolwiek czesc ciala w zebra, zegnam sie z Wami na dzis. 
<3

54 komentarze:

  1. Skoro widzisz same negatywne strony ciazy to po co w nia zachodzilas?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A myslisz ze ja wiedzialam ze bedzie az tyle negatywnych stron podczas zachodzenia w ciaze ;)? Bo pierwsza ciaze przechodzilam bardzo dobrze.

      Usuń
    2. Padłam ze śmiechu czytając komentarz anonimowego :D
      Skoro nie lubisz jak boli ząb, to po co go popsułeś?
      Skoro nie lubisz jak pada deszcz to po co pada deszcz?
      Skoro nie chciałeś chodzić z gipsem to po co złamałeś rękę?
      Skoro nie lubisz matematyki to po co chodzisz do szkoły?

      :D:D:D obśmiałam się :D

      Usuń
    3. No bo anonimowy czlowiek zawsze Ci prawde napisze. Ale bez podpisania sie z imienia.

      Fitloader az sie oplulam czytajac Twoj komentarz :D

      Usuń
    4. Boszzzz, co za beznadziejny "anonimowy" komentarz!!!

      Usuń
  2. Kochana fajnie, że dzieło się z nami swoimi przeżyciami, ale błagam! Polskie znaki i błędy! Stylistyczne i językowe. Bo oczy bolą od czytania. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisalam juz kiedys ze moj laptop wyzional ducha i nie mam polskiej klawiatury nigdzie, oprocz telefonu ;)
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Dlaczego komentarze anonimowe?? Az oczy bola od czytania!!

      Usuń
  3. Na szczęście już końcówka:))) Ja drugą ciążę tez gorzej znosiłam od pierwszej. Ciągłe mdłości, osłabienie i bezsenność...ale fikołków w brzuchu najbardziej mi brakuje, i chociaż czasem ból sprawiały to najmilej je wsponinam:)))
    Pozdrawiam i wszystkiego dobrego, niech ta końcówka minie szybko i bez kolejnych dolegliwości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mala jest strasznie ruchliwa i mnie az zgina od bolu wszedzie. Albo bardzo sie wypina i wtedy nawet oddychac nie moge. No ale, juz koniec masz racje. Jeszcze pare tygodni.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciaza zza kulis. Przecież zadna z nas nie wie jak bedzie ja przechodzić . Jest to meczarnia ale dasz rade , już nie wiele Ci zostalo! Nie zwracaj uwagi na glupie komentarze To Twoja ciaza i Twoje odczucia... jesli ktos wierzy ze ciaze przechodzi sie jak w filmach to...ha! powodzenia this is real life

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stety niestety tak to wyglada. A filmowe ciaze to sa poduszki pod koszulka wiec wcale sie nie dziwie ze przechodza je idealnie :D

      Usuń
  6. ciąża jest przereklamowana - my zachodzimy a potem cierpimy - pociesz sie tym że zostało Ci niewiele do końca i będziesz wolna od brzucha :) ja w ciąży lubie być mimo wszystko ale 9 m-cy wystarcza w zupełności... nie jesteś stara, jesteś młodsza ode mnie :) i ładnie sie ubierasz do zdjęcia :) widzisz sa plusy, bądź dzielna i do przodu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pocieszam sie pocieszam. Raz jest lepiej raz gorzej :-*

      Usuń
  7. Pau pociesz sie,ze to nie trwa wiecznie. Ja juz prawie zapomnialam przez co przechodzilam,a przeciez Miloszek ma dopiero albo az 3 miesiace ;) Ja obie ciaze zle znosilam,wiec chyba do tego nie jestem stworzona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewne i u mnie tak bedzie aczkolwiek czasami trzeba ponarzekac :D

      Usuń
  8. Niestety większość z nas kobiet ciąży jednak książkowo nie przechodzi...ale już mało zostało :-)
    Ja musiałam leżeć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez byl okres w ktorym musialam lezec plackiem wiec znam ten bol!

      Usuń
  9. Niestety większość z nas kobiet ciąży jednak książkowo nie przechodzi...ale już mało zostało :-)
    Ja musiałam leżeć...

    OdpowiedzUsuń
  10. Bo ciaza i jej przechodzenie jest wyidealizowane w naszym spoleczenstwie...ze matka musi sie cieszyc bo dziecko przyjdzie na swiat...mimo swoich dolegliwosci. Masz prawo czuc sie tak jak sie czujesz, ma prawo byc Ci ciezko i masz prawo o tym mowic, nikomu nic do tego. Przeciez to nie ma nic do rzeczy z miloscia jaka bedziesz darzyla to dziecko.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo wiele kobit ma podobne odczucia tylko zadna sie nie chce do nich przyznac niestety.

      Usuń
  11. Gdybym wiedziala, ze sie wywroce to bym sie polozyla ;) Takie madre komentarze masz dzis, ze "oczy bola" ;)
    Ciesze sie, ze troszke dalas znac co tam u was- mysle, ze jednak juz najgorsze za Toba, pozdrawiam i wszystkiego dobrego zycze!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzie pisza bez czytania ze zrozumieniem ;)
      Tez sie ciesze ze juz blizej jak dalej :-*
      Pozdrawiam!

      Usuń
  12. Jeszcze chwila i będziesz miała to za sobą.Ja chyba jakaś dziwna jestem bo będąc w ciąży uwielbiałam grubieć tu i tam. Fakt przytyłam całe 9 kg więc nie dużo. Będzie dobrze, trzeba uwierzyć w siebie i w to że jak zobaczysz maluszka to wszystko przejdzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A grubiec to tam najmniejszy problem. Potem dieta,cwiczenia i wio hehe.

      Usuń
  13. O ile pierwszą ciążę przechodziłam prawie bezobjawowo, o tyle w drugiej (przynajmniej na początkowym jej etapie) już nie było tak kolorowo. Teraz już wiem, jak to jest witać dzień z muszlą klozetową na zapach ulubionej kawy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tez pierwsza ciaza byla bezobjawowa oprocz paru epizodow ale nie az tak hardcorowo jak w tej.

      Usuń
  14. Dużo wspomnień przywołały Twoje zdjęcia. Ja mam za sobą 2 ciąże. Dużo, dużo emocji, zmieniające się ciało a potem zmieniające się życie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze mozesz zdecydowac sie na trzecie hihi.

      Usuń
  15. Boszz....widzisz i piorunów na anonimów i 'mundre' rady nie zsyłasz... ;/
    bo chyba każda kobieta wie - oprócz celebrytek - że ciąża to ciężki czas, że wcale tak kolorowo nie jest, jak potrafi świat i internet wmówić...
    widzisz, ja to w ogóle inna jestem...potwornie przeżyłam poronienie, a raczej ciążę pozamaciczną, przeszłam wręcz depresję, łącznie z przeciągającą się żałobą..mija rok a ja dalej o tym myślę...chcę ciąży, chcę dziecka, potwornie chcę...ale właśnie - potwornie się boję tych wszystkich niedogodności, skutków ubocznych, zmieniania się ciała, przytycia - a przecież już gruba jestem... tego ni mogę zaakceptować, i tego się najbardziej boję, wręcz mnie przeraża...
    przed Tobą ostatnia prosta, później wszystko wróci do normy, a na pewno te wszystkie objawy, które masz przestaną istnieć.
    trzymam kciuki za końcówkę i lekki poród o ile taki może być

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego sama widzisz jak odmienne sa uczucia kazdej kobiety. Pamietam jak poronilam druga ciaze,pisalam nawet o tym ze najlepszym wyjsciem wtedy byla ta wyprowadzka i zamkniecie drzwi za tym co sie stalo.
      Nie kazda jednak przechodzi tak zle ciaze, moze byc ona w ogole bez objawow a moze byc i objawowa. Cialo i tak sie zmienia. Ja po pierwszej ciazy bylam naprawde w ciezkim szoku jak zobaczylam swoje cialo, juz nie cialo nastolatki tylko kobiety. Pelniejsze biodra,piersi,itp. TYo czy jestes gruba czy nie to juz Twoja osobista sprawa. Znam kobiety z potezna nadwaga ktore zachodza w ciaze a potem maja swoje wyczekiwane pociechy. Wiec glowa do gory kochana i jesli bardzo tego pragniesz daj sobie szanse.

      Usuń
  16. Pocieszę Cię, że po kilku miesiącach po porodzie zapomnisz o większości z tych dolegliwości i z perspektywy czasu nie będą już takie straszne :) Przynajmniej ja tak miałam.
    A teraz znowu marzę o ciąży <3 Ze wszystkimi jej konsekwencjami. Ale mieć dzieciątko pod swoim sercem i czuć jego/jej ruchy to dla mnie niesamowite i nieporównywalne do niczego przeżycie, za którym... tęsknię! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewne tak bedzie. Juz dawno zapomnialam o dolegliwosciach jakie mialam w pierwszej ciazy. Aczkolwiek ta notka byla takim krzykiem w strone ze nic nigdy nie jest idealne.

      Usuń
  17. nikt nie mówił że będzie lekko łatwo i przyjemnie. Jedne osoby straszne mdłości mają, puchną, wszystko je boli. Inne jak moja koleżanka z pracy która właśnie urodziła małą Tosię mówi że cała okres błogosławiony był dla niej w zasadzie bardzo miłym stanem. Nic ją nie bolało, przytyła tylko 6 kg, nie puchła:D obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko pozazdroscic kolezance!! Oby Tosia rosla zdrowo!

      Usuń
  18. No ale już niedługo :) Trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja akurat obie całe przeszłam dobrze choć druga była bardziej męcząca fizycznie ale wiem ze ten stan potrafi dać w kość i nie koniecznie jest przyjemny. Co jeszcze mogę napisać, musisz dać jeszcze rade nie ma innego wyjścia, a tak poza tym kiedyś miałam bloga o nazwie magiczna czwórka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz jaki zbieg okolicznosci. Jak zakladalam bloga bylo Nas czworo, my troje plus piesek. I tak zostalo do dzis chociaz piesek odszedl na teczowy most, a w krotce powinie bedziemy we czworo :)

      Usuń
  20. Często spotykam się z wyidealizowanymi kobietami w ciąży - w telewizji, książkach czy na blogach. Osoby, pomimo brzucha, mające mnóstwo siły, tak jakby rzeczywiście ta ciąża im służyła. Mam wrażenie, że to efekt wmawiania sobie - przecież to nie może działać, z biologicznego punktu widzenia. Niezależnie od tego, jak zdrowo kobieta w ciąży się odżywia, i tak wszystko co najlepsze trafia do dziecka, a jej zostają resztki, tłuszcze i cukry. Wystający brzuch nie służy ani kręgosłupowi ani nogom, a hormony latają gorzej niż w pierwszej miesiączce. Cieszę się, że chociaż Ty nie kłamiesz, że ciąża to najpiękniejszy stan w życiu kobiety. Ciąża to obrzydlistwo, które trzeba znieść aby urodzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie. Ciaza jest tak wyidealizowana ze az strach napisac cokolwiek innego niz jaka piekna ona jest. Ja wiem ze ciaza to okres magiczny bo jednak ktos sie w Tobie formuje, rodzi sie zycie, ktos kogo zapewne pokochasz calym sercem, aczkolwiek wszystkie te dolegliwosci to jest codziennosc i nie ma nic wspolnego z tym czy kochasz dziecko czy nie. Poprostu cialo tak reaguje i nie mamy na to wplywu.

      Usuń
  21. Pamiętam swoją wizytę u dentysty, kiedy byłam w trzeciej ciąży. Pierwszy trymestr, zęba trzeba było wyrwać. Dostałam skierowanie usuwanie chirurgicznie, ale dentystka za chwile "hmm, a przyjechała Pani z mężem? Samochodem? Daleko Pani mieszka? Niech Pani odda to skierowanie i zawoła męża, wyrwiemy od razu:) Ona rwała, On trzymał - dali radę:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha. Ogolnie nawet i bez ciazy to ktos mnie musi trzymac bo ja sie panicznie boje dentysty.

      Usuń
  22. Ciąża to nie choroba, ale czasem potrafi porządnie dać w kość. U mnie w pierwszej było w miarę, w drugiej niestety wylazły wszelkie zdrowotne potwory mojego ciała. Nie dość, że ja byłam non stop chora, to jeszcze synek urodził się ze sporą niedowagą. Ale cóż... Na szczęście już oboje mamy się dobrze. Życzę Ci dużo zdrowia i wytrwałości :) No i zdrówka dla dzieciaczka.

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo Ci współczuję i wiem, co czujesz, bo sama nie przechodziłam ciąży(żadnej) zbyt dobrze. Generalnie wolałabym trzy razy rodzić niż raz być w ciąży :P
    Trzymam kciuki, żeby Zosia została w brzuchu, ile trzeba i przestała Ci psocić :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Piszesz, że zazdrościsz kobietom, które przechodzą ciążę bezobjawowo... a ja jako facet w ogóle kobietom nie zazdroszczę! Macie przerąbane w tej kwestii i powinniśmy Was jako mężczyźni podczas ciąży nieustannie wspierać.

    OdpowiedzUsuń
  25. Myślę, że żadna z nas nie przechodzi ciąży bezobjawowo. Każda ma jakieś "niedogodności" chociaż fakt - jedne większe, inne mniejsze. Ja np spać mogłam po 12 godzin na dobę, bezsenność mnie nie dotyczyła. Ale z kolei męczyłam się z hemoroidami, z wahaniami nastroju, jednego dnia uważałam, że jestem piękna, innego że gruba i we wszystkich ubraniach wyglądam brzydko. Najważniejsze jednak jest to, aby ciąża przebiegała zdrowo dla mamy i dzidziusia,a po porodzie przychodzi największa nagroda - nasze dziecko ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Rozumiem, ze przedstawienie tej wersji tez jest potrzebne, bo moze sa ludzie, ktorzy maja wyobrazenie o ciazy pieknej z reklam.
    Pozdrawiam no i zycze szybkiego rozwiazania :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Za wiele się w tym temacie nie wypowiem ale strona www bardzo sympatyczna

    http://www.mpiserwis.one

    OdpowiedzUsuń
  28. Wytrwałości! Już bliżej niż dalej (wiem, że pewnie Cię to nie pocieszy). Rzeczywiście przetrwałaś wiele, z tymi ciążami to tak właśnie jest, że nie wiemy. Moja była super i wiem, ze to był ogromny fuks. 3mam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  29. Punkt 1. Dla mnie ktoś, kto nazwał ciążę stanem błogosławionym był nieźle rąbnięty w głowę. Tak samo jak z 'urlopem' macierzyńskim. I na bank był to facet. Punkt 2. Jak ja nie lubię anonimków ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. O kurcze, bardzo Ci współczuję. Ja pamiętam ciążę jako czystą przyjemność - do samego końca intensywnie ćwiczyłam, cera i paznokcie jak marzenie a włosy mogłam myć tylko raz w tygodniu bo w ogóle się nie przetłuszczały. No ale nie ma reguły...

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz w planach zostawić budujący komentarz i
posiadasz bloga, zostaw linka. Chętnie zajrzę.
Komentarze typu ŚŁIT BLOG będą kasowane.

YOUTUBE

Popular Posts

copyrigth_by_pau. Obsługiwane przez usługę Blogger.

YOUTUBE

Blogroll