4 października 2016

Wrazenia z nowej szkoly.

Wreszcie! Moge zrobic male podsumowanie pierwszego miesiaca w nowej szkole :)
Wypytalam Albe o wszystko i skrupulatnie zapisywalam w notesiku ;)

Trzeba przyznac ze murdurki sa mega smutne. No ale...Lepsze mundurki niz codzienne ciuchy. Tym sposobem dzieci sa na tym samym poziomie, nie ma powodow do wyzwisk w strone ubioru,stylu itp.
Oczywiscie jak wspominalam juz we wczesniejszej notce (LINK TUTAJ) dziewczynki bez kolczykow, okulary z potwierdzeniem lekarskim, oraz brak wejscia do szkoly bez mundurka.
Przez pierwsze 2 tyg przychodzily karteczki do domu z informacja by rodzice dopilnowali by wszystkie dzieci mialy mundurki.
Zdziwilam sie troche w pierwszy dzien bo dzieci przyszly w brudnych bialych koszulkach,pognieconych ciuchach, sukienkach porwanych. No ale...
Mundurek caly wlacznie z mundurkiem na wf (dwa rozne stroje, na zewnatrz i wewnatrz) kosztowal nas ok 120F. Nie jest zle ;)


Jakby bylo malo...w pierwszy dzien Albie ktos zwinal koszulke na wf. 
Koszulka z logiem szkoly, zwykly T-shirt a tyle kasy za logo :P
Znalazla sie dopiero po ok 3tyg jak juz przycisnelam Pania czy mam kupic nowy czy w koncu wezma sie za szukanie koszulki. 
Pierwszy dzien lekcji Alba wspomina bardzo mile. Puszczali balony z helem i ze swoim imieniem na szczescie do nieba :) Jedli lody z Pania, ogolnie sie poznawali. Oprocz tego najbardziej traumatycznym zdarzeniem byla wymiotujaca dziewczynka gdzie Alba nie spala cala noc bo sie bala ze zwymiotuje :P
Po samym wejsciu byl straszny kociol. Ile razy mnie ktos popchnal,uderzyl w brzuch ogolnie zdeptal. Ale rodzice dzieci ktorzy przychodzili po raz pierwszy musieli wejsc z dziecmi, znalezc wychowawczynie i odeslac do klasy.
Bylo mega zamieszanie bo mnie powiadomili ze Alba bedzie chodzic do klasy Dahl a okazalo sie ze jest w klasie Alberg.


Zauwazylam ze juz od samego poczatku szkola bardzo duzo zadan domowych naklada na dzieci. 
Rowniez sa to przerozne zadania, na podstawie poziomu dzieci.
Jedne maja to inne maja co innego.
2 tygodnie temu dostalismy samych zadan z matematyki az 47. 
47 zadan z dodawania i odejmowania. 
3 ksiazki do przeczytania.
Oraz dwie pelne strony z jezyka angielskiego.
Rzeczowniki,czasowniki i przymiotniki. Na pamiec. 
Do tego zadania domowe dla rodzicow w formie ksiazki gdzie mamy zapisywac jak dzieci w domu czytaja, na ile oceniamy czytanie oraz jakie nowe slowa wyciagnely z ksiazki.
Alba,najprawdopodobniej zostanie wyslana na dodatkowe lekcje plynnego czytania. Bedzie w klasie z dziecmi ktore sa na takim samym poziomie.


Oczywiscie nie o bylo sie bez zgrzytow w szkole. Alba dostala sie z hiszpanskim kolega do klasy,ktory mowi do niej po hiszpansku na lekcji co jest zabronione. Ja rowniez od samego poczatku roku szkolengo tlumaczylam czemu ma nie rozmawiac na lekcji po hiszpansku.Wszystkie dzieci moga rozmawiac w swoim jezyku jedynie podczas przerwy na obiad. Oprocz tego ogolne zachowanie kolegi w stosunku do Alby...No nie jestem jakas mega zadowolona.

Alba jest baaaaaardzo zadowolona ze szkoly. Ma juz swoje kolezanki ;) Ostatnio nawet dostala wisiorek Best Friend Forever, a w dniu kiedy zabralam ja wczesniej ze szkoly bo mialam usg dziewczyny plakaly bo Alba idzie wczesniej do domu. Sa to dzieci roznych narodowosci wiec ciesze sie bardzo ze nie ma jakiejs dyskryminacji. Jedyne co mi sie nie podoba to zachowanie i wyzwiska ze strony starszych dzieci do mlodszych. Aczkolwiek z tego co Alba mowi panie koryguja starsze dzieci.
Alba codziennie wychodzi ze szkoly mega zadowolona, w podskokach i z usmiechem na twarzy.
Do zadan domowych tez podchodzi bardzo optymistycznie, mimo iz mamy tyle zadan domowych ze musimy je rozlozyc na dwa dni, bo inaczej caly dzien bysmy spedzali na zadaniach domowych.
Jest bardzo zadowolona ze swojej pani. Pani ogolnie bardzo sympatyczna, chociaz stwierdzam po ostatniej rozmowie ze sie mnie troche boi :P no coz, nie bede podchodzic jakos mega optymistycznie do smsów ze szkoly ze moje dziecko nie odrobilo zadan domowych gdzie codziennie sprawdzam plecak i razem z nia odrabiam zadania domowe.
Maja szczescie ze to byla pomylka.


Mam wiec nadzieje ze szybko jej entuzjazm nie minie i obejdzie sie bez wiekszych zgrzytow z kolega ;)
Moje zdanie co do restrykcji w szkole dalej sie nie zmienilo, ale najwazniejsze jest to ze ona jest zadowolona i chodzi z usmiechem do szkoly ;) Oby ten zapal szybko nie minal.

13 komentarzy:

  1. fajnie że dzieci pomimo tak wielu różnic potrafią sie dogadywać między sobą, jak czytam co piszesz to żałuje że w Pl nie ma mundurków... ile zadań! oni naprawde powariowali żeby dzieciom tyle zadawać, masakra;/ dobrze że pani sie boi, kogoś musi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w Polsce są mundurki tylko,że to zależy od dyrektora :) moje dzieci w woj zachodniopomorskim nosza w Podstawówce mundurki ( w gimnazjum też są) fakt nie sa takie fajne jak w UK bo u nas jest to zwykły granatowy tshirt z logo szkoly i do tego gruby polar ówniez w tym samym kolorze i logo no,ale to juz zalezało od rodziców i ich finansów .Jestem bardzo zadowolona bo nie ma wyróznien a dzieci maja odstepstwa od noszenia mundurków w pierwszy poniedziałek nowego miesiąca ,ale dzieci niektóre o tym zawsze zapominaja i tak mundurek zakładają :)

      Usuń
    2. A to nie wiedziałam ale polar? Mało to eleganckie jakoś inaczej sobie mundurek wyobrażam ale kasa też się liczy. Fajnie bo dzieci ciągle o coś rywalizują ale i tak głupie pudełko na kanapki czy piórnik ma jakieś postacie z bajki więc całkiem nie da się tego uniknąć. I nas na Śląsku niby taka aglomeracja a jakoś na mundurki się nie zanosi

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. Też tak uważam jak Ty,że polary są mało eleganckie i nie przypominają mundurków ,ale wiadomo rodzice patrzeli na koszta no i taki t-shirt czy polar łatwiej utrzymac w codziennym użytkowaniu niż np białą bluzke z kołnierzykiem :) tu podsyłam link do zdjecia mundurków ze szkoły moich dzieci :) http://www.gk24.pl/plebiscyt/karta/szkola-podstawowa-im-prof-w-szafera-w-barwicach-klasa-1-b,35707,1607549,t,id,kid.html pozdrawiamy ;)

      Usuń
    5. Gdyby chociaz mieli inny kolor koszulki. A ja co sobote kupuje 5 nowych bialych bluzek niestety. Bo skoro ja stara sie uwale to jak upilnowac takie dziecko. Zapewne moglabym puszczac w takiej z plamami ale sumienie mi na to nie pozwala niestety.
      Iza widzialam dzieci z linku ale tutaj jednak u Was dol kazdy ma inny a u nas jednak wszystkie dzieci jednakowo.
      W zeszlej szkole miala fioletowy kardigan i fioletowa bluzke plus sukienka badz spodnica a tu koszula musi byc biala...

      Usuń
  2. Myślałam, że w angielskiej szkole dzieci mają większy luz... a tu się okazuje, że niekoniecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzie. Luz nieznane nam powiedzenie :D

      Usuń
  3. Słodziutka jest ta Wasza Alba <3 pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ilosc zadan domowych mnie powala,ale najwazniejsze,ze Albie to pasuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ilosc zadan jest przeogromna no ale...wole odrabiac zadania niz chodzic na dywanik bo dziecko nie ma zadan odrobionych :D

      Usuń
    2. Dobrze,ze plinuja tych zadan,ale mogliby sie bardziej orientowac kto czego naprawde nie robi ;)

      Usuń

Jeśli masz w planach zostawić budujący komentarz i
posiadasz bloga, zostaw linka. Chętnie zajrzę.
Komentarze typu ŚŁIT BLOG będą kasowane.

YOUTUBE

Popular Posts

copyrigth_by_pau. Obsługiwane przez usługę Blogger.

YOUTUBE

Blogroll