25 lutego 2017

Jak być zorganizowaną mamą.

Kiedy w domu pojawia się noworodek, zazwyczaj wszystko się zmienia.  
Często robi się z tego armagedon.
Niemowlę płaczę,starszę coś od Ciebie chce, albo co chwile chodzi, całuje niemowlaka kiedy wreszcie go odłożyłaś, a potem z Tobą dyskutuje "Nie,mami ja jej nie zbudziłam, ona sama".
Nieprzespane noce,obolałe krocze, cycki jakby miały zaraz eksplodować a Ty nie wiesz w co włożyć ręce.
Chciałam się dzisiaj z Wami podzielić moimi sposobami na całą organizację domu kiedy pojawia się nowy członek rodziny,kiedy już nie ma tej swobody że starszak pójdzie umyje się sam, albo co lepsze zrobi sobie kolacje.

1. Organizacja.
Przede wszystkim organizacja. Moim strzałem w dziesiątkę było rozplanowanie sobie dnia na kartce. Dotychczas wstawałam o 6:00, piłam swoją kawę, szykowałam wszystko Albie do szkoły, 7:00 pobudka, śniadanie i wio do szkoły. Od kiedy Sofia się obudziła, zabrałam sobie kolejne 30min snu. Teraz wstaję o 5:30, najpierw robię mleko i kanapki do szkoły, daje Sofii jeść, drugą ręką pije zimną kawę. Kiedy już Sofia zje,odbeknie i ma dobry humor,odkładam ją do leżaczka i zaczynam. Ogarniam łóżko, myję gary, ubieram się,budzę Albę, śniadanie,ubranie obydwóch dziewczn i wio do szkoły. Alba ubiera się sama ale uczesać włos trzeba. W życiu nie zapomnę tego spaceru do szkoły w dwa dni po porodzie kiedy szłam okrakiem z poszytą dupą. To była mega atrakcja dla dzieci :D.

2. Przekazanie obowiązków.
Nie bójcie się przekazać obowiązków swoim mężom. To też są ich dzieci! Fakt mój mąż przez pierwszy miesiąc nie mógł mi pomóc ale po mocnej kampanii w pracy dostał swoje obowiązki. Nie kierujcie się tym że Wy to lepiej zrobicie! Tak tylko możecie wpaść w frustrację i depresję. Faceci też mają dwie ręce. Wiecie że czasami mężczyźni nie chcą się zajmować dzieckiem bo my kobiety ich do tego nie dopuszczamy? Emilio ma w obowiązku rano puścić pranie, przyszykować sobie kanapki do pracy (nie, już nie ma tak dobrze :P), musi również ogarnąć Albe po kąpieli a także Sofię. Oczywiście codziennie zajmuje się dziewczynami po pracy. Po miesiącu jedzenia zimnego obiadu powiedziałam dość! On też przyczynił się do zrobienia dzieci. W weekend to on przejmuje wszystkie obowiązki związane z dziećmi. To on musi ubrać,przebrać, dać jeść itd. Polecam Wam przekazywanie obowiązków, nie róbmy z siebie matek polek bo Nas to zgubi i nie będzie szczęśliwego finału.

3. Sprzątanie domu.
Zaangażujcie wszystkich domowników w domu. Wierzycie bądź nie, dzieci kochają mieć obowiązku, kochają być potrzebne. Dzieciom nie stanie się krzywda a Ty będziesz miała chwilę dla siebie no i oczywiście małą pomoc w domu. Do obowiązków Alby należy : pościelić swoje łóżko, posprzątać swój pokój,przygotować stół do obiadu, wynieść talerze po obiedzie, zebrać ciuchy z łazienki, zetrzeć kurze, utrzymywać porządek na stole o pod stołem. (Uwierzcie mi że musiałam jej dać obowiązkowo sprzatnie pod stołem bo te jej karteczki,rysunki,kredeczki doprowadzały mnie do szału), rano również jeśli Sofia nie współpracuje, musi się zająć siostrą bym mogła się ubrać, umyć zęby i ogarnąć do wyjścia.

4. Regularność.
Polecam Wam przyzwyczaić dzieci do regularności. Takiego małego noworodka również można do tego przyzwyczaić, (wiem, są wyjątki od reguły i nie zawsze się sprawdza ale starajcie się). Dzieci lubią mieć stałą pore wszystkiego. Odkąd urodziła się Alba, jest godzina 21:00 i Alba już leży czysta,pachnąca i najedzona w łóżku, (wykluczając wakacje,ferie itp), Sofię też staram się uczyć tego samego. O godzinie 19:00 zaczynamy kąpiele, kolację i szykowanie się do snu. (Tak, ogarnięcie dwóch panien zajmuje mi ok 1,5h nawet z pomocą męża). Dzięki takiej regularności, wieczorem mamy z mężem czas dla siebie, na rozmowe, na wspólną kolacje itp.

5. Nie odkładaj nic na później.
To był jeden z moich wielo letnich problemów. Potem to zrobię,potem ogarnę,potem bla bla i tak się zbierało,zbierało, ja popadałam w frustrację i kończyło się to nieciekawie. Wstajesz?Pościel odrazu łóżko. Rozbierasz się do mycia się? Odrazu po wyjściu wrzuć ciuchy do kosza na brudne ciuchy. Przed pójściem do łóżka,przyszykuj sobie pralkę na rano, potem tylko gdy wstaniesz naciśnij przycisk i gotowe. Gotujesz? Pomyj gary w między czasie. Niby takie proste czynności które kiedyś sprawiały mi trudność, mąż mnie piłował w tym temacie, oczwiście na początku jeszcze gdy nie było Sofii tylko po to by mi było łatwiej. Szkoda że wtedy widziałam to jak atak na moją osobę.

6. Miej dziecko przy sobie.
Jeśli trafił Ci się taki ewenement jak Sofia, gdzie często potrzebuje bardzo dużej uwagi, zabieraj dziecko ze sobą. Bujaczek,chusta, koszyk będzie do tego idealny. Kiedy ja chcę coś zrobić a Sofia nie chce współpracować wsadzam ją w bujaczek i krok po kroku opowiadam jej co robię. Często zmywając naczynia jedną nogą bujam bujaczkiem i opowiadam jej co robię. Włączam też muzykę i jej śpiewam,tańcze do niej. Jeśli już mamy dzień kiedy ona potrzebuje bliskości to wtedy się chustujemy i w chuscie robię wszystko to co mam do zrobienia.

7. Zadbaj o siebie.
Zadbana mama to szczęśliwa mama. Czasem jest trudno zadbać o siebie a raczej zrobić coś więcej jak umyć się,umyć zęby, ubrać się i uczesać ale szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. Zamiast ubrać po raz kolejny dresy, wyciągnij jeansy, ładniejszą bluzkę i poczuj się lepiej. Niby mała rzecz a cieszy. Postaraj się znaleźć chwilę czasu dla siebie, na pomalowanie paznokci, pomalowanie się czy nawet na depilację ;) Wszystko zależy tylko od Ciebie.

To wszystko sprawdziło się u mnie bardzo dobrze odkąd jest Alba i Sofia. Na koniec jeszcze dodam że dla mnie i tak najważniejsze są potrzeby moich dzieci. I nie ważne czy będę musiała sprzątać po nocy, czy nie będę miała chwili by usiąść. Pamiętajcie o jednym. Ciuchy nie uciekną, koty z podłogi również (uwierzcie że próbowałam przegonić), potrzeby Waszych dzieci powinny być na pierwszym miejscu!


Jak wygląda Wasza organizacja w domu?
Dzielicie się obowiązkami?
Jeśli macie inne sposoby, podzielcie się nimi w komentarzach ;)

34

18 lutego 2017

Jak stworzyć idealny związek?

Jak stworzyć idealny związek?
Na pewno kupić sobie zestaw patelni, u mnie to działa! Często,gęsto zadajecie mi podobne pytania.
Jak stworzyć idealny związek? Jak po tylu latach wciąż kochacie się tak mocno?  Jak nie popaść w rutynę codzienności?
Dzisiaj przychodzę do Was z paroma radami które sprawiły, że Nasz zwiazek jest taki jak jest. Szczęśliwy, kochany, wymarzony, z uśmiechem i bez rutyny.

 Miłość. 
Przede wszystkim pojecie kochania siebie,wielbienia siebie, patrzenia w tą samą stronę. Miłość to nieracjonalne uczucie bliskości, zbudowane na wtórnym przeżywaniu swoich własnych emocji,odczuwanych jako wyjątkowe, unikatowe. Miłość nie posiada definicji. Albo to czujesz albo nie. Kochasz, albo nie.
Czy wciąż kocham?Wystarczy sięgnąć do emocji jakie się odczuwa jeśli emocje wciąż powodują wtórną przyjemność posiadania tych emocji,to miłość ma się dobrze. Kocham i czuje sie kochana <3 Rozumiemy się bez słów, kochamy spędzać razem wspólnie czas, czerpiemy przyjemność z ciszy,podejmujemy wspólne decyzje...


 Seks
Jeśli ktoś mi powie że seks nie jest jednym z najważniejszych punktów w związku, obiecuję że przez miesiąc czasu będę robić po 100 przysiadów dziennie. Seks...drugi najważniejsz punkt bynajmniej w Naszym małżeństwie. Nie wyobrażam sobie związku bez seksu. Ten moment to upust miłości, okazywanie sobie pożądania,uczucia, chęć dzielenia się przyjemnością. To coś bez czego mój związek by nie istniał. Ten moment odkrywania się nawzajem, dotyk,przyjemność, ewentualny owoc tej miłości w postaci potomka.  I z ręką na sercu, po 10-ciu latach, dwóch córkach dalej to robimy typowo jak dwoje nastolatków! A co!

 Zaufanie
To podstawa związku. Bez zaufania związek nie zaistnieje, nie bedzie scalony. Często my kobiety mamy problem z zaufaniem do naszych partnerów, wynika on z braku pewności siebie, poczucia mniejszości w stosunku do innych kobiet. Często nie czujemy sie zbyt atrakcyjne, widzimy zagrożenie i innej kobiecie. Bardzo duży procent kobiet na codzień sprawdza mężowi telefon,wiadomości prywatne, nie potafi zaufać w 100%. I to jest jeden z najwiekszch błędów w związku. Każdemu należy się karta zaufania od początku, i to my stawiamy granicę tego zaufania. Jeśli partner zawiódł Wasze zaufanie w poważnej sprawie, warto się zastanowić czy na Was zasługuję. Ja mojemu mężowi ufam bez granicznie. W przeciągu 10-ciu lat nigdy nie zawiódł mojego zaufania. Czy byliśmy razem, czy byliśmy osobno, ja byłam w Anglii, nigdy nie dał mi powodu do zachwiania tak ważnego pilaru w Naszym związku. I vice versa. Nigdy nie dałam mu powodu do braku zaufania, kłamstwo ma krótkie nogi i zawsze wyjdzie,no chyba że chcecie kłamać swojego partnera całe życie...Nie w Naszym przypadku.


Przyjaźń,otwartość i wyrozumiałość.
Ludzie się od siebie różnią. Dlatego możecie z partnerem różnić się w wielu kwestiach. Tak naprawdę ważne jest na ile jesteście wobec siebie tolerancyjni. Kiedy jest ci źle, to co robisz? Dzwonisz do przyjaciółki, matki,siostry? On jest facetem, i tak nie zrozumie. To błąd. Partnerzy w związku powinni być też przyjaciółmi. Powinniśmy dzielić się swoimi troskami i smutkami także przede wszystkim swoimi radościami. W Naszm zwiążku to tak wygląda. On idealnie wie kiedy coś mi dolega, stara się zawsze to wyciągnąć ze mnie by jakkolwiek mnie pocieszyć. Kiedy ja płakałam po porodzie, kiedy czułam się najgorzej na świecie to on był tym pocieszycielem, jego ramię jest idealnym miejscem by się wypłakać, to on dodaje mi otuchy, wiary w siebie, to on mi kibicuje w każdym momencie, i to on zawsze wierzy we mnie jak nikt inny, kiedy mam problem on jest tą pierwszą osobą która o tym wie, i czasem jedyną.  To musi iść w dwie strony, dwie strony muszą dawać od siebie bo kiedy daje tylko jedna strona ta strona się kiedyś zmęczy i miłość się zakończy.

Rozmowa
Rozmowa,rozmowa i jeszcze raz rozmowa. Po mimo wszystkich obowiązków, braku czasu,on pracuje,ja zajmuje się domem i bla bla bla, zawsze jest czas na rozmowę. Chociaż te minimum 5 min dziennie. (No 5 min to nie jest :P, kiedy on idzie na przerwe pierwsze co robi to pisze do mnie, wraca z pracy rozmawiamy,przed snem rozmawiamy).Rozmowa jest bardzo ważna i oczyszczająca. Podczas rozmowy możemy wspólnie podejmować decyzję, porozmawiać o zwykłych codziennościach dnia itd. Nasz związek ze względu na sporą różnicę wieku bez rozmów i kompromisów by nie pociągnął. Bardzo często mamy odmienne zdania,często dyskutujemy na wiele tematów (nie mylić z awanturami,kłotniami itd.), to kolejna podstawa Naszego długoletniego związku. Pamiętajcie, wystarczy tylko zapytać " Jak Ci minął dzień,kochanie?", i napewno Wasz partner się ucieszy że interesujecie się jego stanem.


Tak to wygląda u Nas, codziennie pielęgnujemy swój związek, kochamy się, rozmawiamy ze sobą, okazujemy sobie miłość na różne sposoby. Jesteśmy tak bardzo różni a tak bardzo podobni, tak bardzo różni że to Nas czyni wyjątkowymi. Idziemy za splecione wspólnie ręce w jedną stronę,podejmujemy tylko wspólnie wszystkie decyzję (no dobra, nie konsultuje zakupów kosmetycznych z mężem bo chcę dać mu pożyć w spokoju,co ma się chłopina denerować ;) ) I tak, również się sprzeczamy, również się kłócimy bo nikt nie jest idealny.
Na sam koniec podziele się z Wami Naszym najważniejszym punktem w związku.
Nigdy nie idziemy spać pokłóceni <3

Jak jest u Was? Czy Wy też wyznajecie podobne zasady?
Jakie są Wasze sposoby na udany związek?

38

12 lutego 2017

Nie idealna matka.

Cześć. Nie tak dawno,pisałam Wam o Ciaza (NIE) piekny stan. Dzisiaj post dotyczy nie idealnej matki :)
W świecie macierzyństwa, w social media, TV, praktycznie wszędzie, macierzyństwo jest kreowane na coś idealnego,słodkie pierdzenie,bezapachowe kupki, spanie w nocy itd.
Jaka jest prawda? Prawda jest taka że kłamią. Kłamią jak potrafią. Chyba tylko po to by taką potencjalną matkę wprowadzić w depresję poporodowa. Aktorki,piosenkarki,modelki pokazują idealne życie,ciało może 2 tygodnie po narodzinach dziecka?
A jak to wygląda to u przeciętnej matki?
Często zdarza mi sie chodzić w obrzganych włosach, bo albo się nie do patrzyłam, albo zostałam obrzygana gdzieś w locie natychmiastowego wyjścia z domu i nie pamiętałam by przetrzeć włosy morką ścierką.
Kupa również ma własne życie. Raz, na 2 min przed wyjściem do szkoły, nagle poczułam mokro...Mokra ja,mokra chusta, mokra Sofia. Kupa po pachy. I pomyślicie sobie Ah to nic takiego! No nic gdyby nie to ze zdałam sobie sprawę po całym dniu, ze chodziłam z osranym rękawem.
Nieprzespane noce, worki pod oczami jak stąd do Krakowa, ubranie pierwsze lepsze złapane w chwili wolnch rąk, zimna kawa, brak makijażu, uczesanie włosów raz na parę dni.
Kupy,pierdy,rzygi nie pachną fiołkami jak obiecywali.
Wciąż nie mam pieknej figury którą obiecywali mi w momencie porodu. 
Ah, to napewno dlatego ze nie karmię piersia!
Rozstępy nie zniknęły za pomocą magicznej różdżki, cycki tez nie podniosły sie jak to obiecywali w TV.


Po mimo najlepszej organizacji w moim domu, często gęsto brakuje mi czasu nawet na głupie 5 min w klozecie. 
Oczywiście zdawałam sobię z tego sprawę w momencie decyzji o macierzyństwie. 
W moim domu koty ganiają się po podłodze, ciuchy leżą i czekają na wsadzenie ich do szafek, brudne ciuchy wysypują się z kosza na pranie, często na obiad jest zupka chińska albo pizza. No cóż dopóki Sofia będzie nie odkladalna tak będzie to wyglądało. I tak, posiadam chustę, jest wiele rzeczy które mogę zrobić w chuście, ostatnio nawet nauczyłam się szorować klozet z zachustowana poczwarką, ale... Obiadu z chustą nie ugotuje. Dlaczego?  Wspominałam ostatnio że przypaliła sobie palnikiem rękaw od szlafroka?  No, wnioski można wyciągnąć samemu. 
Są tygodnie kiedy dni spędzam na leżeniu na kanapie, z dzieckiem na rękach, wtedy nadrabiam blogi, YouTube itd. Bujaczek nie, chusta nie, wózek nie, tylko mama, mama i mama. 
Oczywiście nie zaniedbuje swoich obowiązków, co oznacza kolejne 3h snu, bo trzeba wstać, ogarnąć dzieci, iść do szkoły, zrobić zakupy. 
Czy Wy też tak macie że po godzinie od sprzątania znowu jest burdel?  Czy to tylko u mnie?  Nie wspomnę że we czworo mieszkamy na 15m2.
Sprzątam, gotuje, piszę, edytuje, piorę, po nocach. Często chodzę spać o 3:00 potem pobudka o 4:30 na butlę i budzik znowu dzwoni o 6:00 czasem mam ochotę trzepnąć nim o ścianę, ale wtedy myślę że szkoda mi mojego nowego telefonu. 


I tak. Tak to wygląda. Nie ma ludzi idealnych. Samej brak mi 95% do idealności. Ale co jest najważniejsze?  
Czysty dom?  Pełen makijaż?  Zajebista fryzura? 
To nie w moim przypadku. 
Najważniejsze są dzieci. Odrobione lekcje, czytaniem książek, czyste i pachnące pupy. 
I nie wiem jak jest u innych. Tak jest u mnie. 

Nie dążę do idealności. Wole swój mały burdel z uśmiechniętym buziami od ucha do ucha. 
By moje dzieci były zadbane. 
Kiedy odpocznę? 
W grobie. 
Jedno jest pewne. Nie warto patrzeć na innych. Ważne jest to jak my się czujemy i co jest dla Nas najważniejsze. Jakie są Nasze podstawowe wartości. Na czym Nam najbardziej zależy. 
I nie patrzymy na to jak wyglądają celebrytki. One mają sztab ludzi za sobą. 
Ludzi od stylizacji, makijażu, sprzątaczki, opiekunki. A my? Najzwyklejsze mamy?  Jesteśmy zdane tylko na siebie. Na swoją sile, na swoje zaparcie. 
Więc ...Piekna chwilo trwaj jak najdłużej! 
Bo ja... Kocham ten swój mały świat wariatów. 


Czy u Was jest idealnie? 

80

6 lutego 2017

Podwojne macierzynstwo z perspektywy mezczyzny.

Czesc. Dzisiaj,kolejna czesc w ktorej moj maz odpowiada na moje zadane pytania. 
Czyli Podwojne macierzynstwo z perspektywy mezczyzny.

1. Drugie dziecko, kolejna dziewczyna,Ty pracujesz, jak sie w tym wszystkim odnajdujesz?

Powoli. Pierwszy miesiac to byl istny armagedon,niestety do stycznia pracowalem po 12h i nie moglem brac udzialu na 100% w calej nowej sytuacji, nie moglem bardziej pomoc Paulinie, moje dni wygladaly tak: Wstac,zjesc sniadanie,isc do pracy,wrocic, zjesc kolacje i spac. I tak przez pierwszy miesiac zycia Sofii. Ale Paulina dala sobie swietnie rade sama. Dla  niej najgorszy byl pierwszy tydzien i cala reorganizacja planu dnia, plus do tego cala poszyta,obolala i praktycznie sama.

2.Jak wspominasz narodziny Sofii?

Nigdy jeszcze nie widzialem tak cierpiacej Pauliny. Nigdy przez tyle lat zwiazku. To byl badzo ciezki porod, dla niej fizycznie i psychicznie. Wiele godzin czekania w bolu,niewiedzy,Paulina z skurczami krzyzowymi co 6min przez cale 25h. Epidural nie zadzialal, przy porodzie byly komplikacje,na sile wyciagali Sofie. Ja tylko moglem tam byc i trzymac ja za reke. Tak jak ona prosila. Cierpiala i to bardzo. Skurcze krzyzowe,oksytocna,Sofia twarza w lewa strone,potem ja nacinali i wciagneli vacumm. Po polozeniu Sofii na piersi pamietam ze dalem Paulinie calusa w czolo i powiedzialem "Juz jest". Najgorsza byla niewiedza, multum ludzi na porodowce,nikt Nam nic nie mowil. Jestem bardzo dumny z mojej zony. Ja zapewne po godzinie bym tam umarl z bolu.

3. Jak sobie radzisz z nieprzespanymi nocami?

Musze szczerze przyznac ze to Paulina wstaje zawsze w nocy do Sofii. Pierwszy miesiac budzila sie co 3h na mleko,obydwoje chodzilismy z zapalkami w oczach. Chociaz Paulina bardziej bo to ona wstawala. Ja tylko zajmowalem sie Sofia w miedzy czasie gdy ona robila mleko. I jestem jej bardzo wdzieczny za to ze pomimu bolu,zmeczenia to i tak nie wymagala ode mnie wstawania w nocy ze wzgledu na moja prace.

4. Jak sie dzielicie obowiazkami w domu?

Od wtorku do soboty to ona zajmuje sie na 100% dziewczynami. Ja w tygodniu przejmuje dziewczyny na godzine, wtedy ona ma ta godzine dla siebie. Chociaz wolabym zeby ta godzine przeznaczyla na siebie i wypicie cieplej kawy,zjedzenie czegos cieplego a ona zamiast tego,ogarnia wszystko w domu. W weekend'y mam ustalone ze to ja sie zajmuje dziewcznami. Ona wtedy robi to co ma zaplanowane, ogarnia mieszkanie, pracuje na komputerze,ma czas a swoj makijaz,czasem przyjmie klientki.

5. Jak sie czujesz w nowej roli? Podwojne tacierzynstwo plus do tego dwie dziewczny.

Czuje sie wspaniale. Mam piekna i cudowna rodzine. Taki moj maly osobisty babiniec w domu. Oczywiscie mam zero glosu bo i tak moje baby mnie przegadaja.

6. Dwie dziewczyny to teraz przydalby sie jeszcze syn. Jakie masz zdanie na ten temat?

Nie mam parcia na posiadanie syna. Mam dwie wspaniale i cudowne corki, to mi wystarczy,jesli ktos ma parcie na syna to juz jego sprawa. My jako rodzina i jako malzenstwo tego parcia nie posiadamy i nigdy nie posiadalismy. Dla Nas najwazniejsze bylo to zeby obie byly zdrowe i szczesliwe.

7. Z Twojej perspektywy. Jak odnalazla sie w tym wszystkim Paulina?

Przyznam szczerze ze bardzo dobrze. Tydzien zajelo jej zorganizowanie wszystkiego na tip top. Organizacja w domu do wyjscia do szkoly,odrabianie lekcji z Alba, obiad,zakupy,wszystko ma obliczone w czasie. Wiem ze czesto a nawet codziennie chodzi bardzo pozno spac by wszystko miec ogarniete by rano mogla sie napic cieplej kawy. Ona nie nawidzi zimnej kawy. Podziwiam ja. Pamietam jak zaraz w poniedzialek 2 dni po porodzie rano napisala mi sms'a Jestem dumna z siebie. Doszlam na czas do szkoly! Ona nienawidzi sie spozniac. Ja bym sie tak nie odnalazl w tej sytuacji.

8. Jak widzisz przyszlosc kiedy Paulina bedzie musiala wrocic do pracy?

Bedziemy sie dzielic opieka. Juz mamy wszystko ustalone na ten temat. Ona bardzo chce wrocic do pracy. Zalozyc swoj biznes, na to odklada pieniadze. A ja jestem po to by jej pomoc w jej marzeniach. Do tego czasu zostalo jeszcze sporo miesiec,wszystko moze sie zmienic ale taki jest wstepny plan na poczatek.

9. Jak wygladaly Wasze wspolne pierwsze swieta?

To byl magiczny czas. Paulina jak zawsze miala wszystko zapiete na ostatni guzik. Nawet mialy ciuchy w takich samych barwach. Cos magicznego. Prezenty pod choinka,usmiech nieschodzacy z twarzy. Przeogromne szczescie. Dziekuje mojej zonie za to. Za to ze stanela na mojej drodze w najbardziej kryzysowym momencie mojego zycia i dala mi najpiekniejsze szczescie.Nigdy nie wyobrazalem sobie takiego szczescia jak mam teraz.

10. Planujecie kolejne trzecie dziecko?

Kto wie? My nigdy nic nie planujemy. Zycie samo zweryfikuje. Za 3 lata podejdziemy do tego tematu i zobaczymy jaka decyzje podejmiem. Ja bym bardzo chcial, ale oboje musimy chciec. 


59
25 maja 2018 roku zacznie obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych").. Zapoznaj się z zasadami przetwarzania danych osobowych. Treść polityki prywatności jest zgodna z wymogami regulacji o ochronie danych osobowych obowiązującej od dnia 25.05.2018 r.
copyrigth_by_pau. Obsługiwane przez usługę Blogger.