12 lutego 2017

Nie idealna matka.

Cześć. Nie tak dawno,pisałam Wam o Ciaza (NIE) piekny stan. Dzisiaj post dotyczy nie idealnej matki :)
W świecie macierzyństwa, w social media, TV, praktycznie wszędzie, macierzyństwo jest kreowane na coś idealnego,słodkie pierdzenie,bezapachowe kupki, spanie w nocy itd.
Jaka jest prawda? Prawda jest taka że kłamią. Kłamią jak potrafią. Chyba tylko po to by taką potencjalną matkę wprowadzić w depresję poporodowa. Aktorki,piosenkarki,modelki pokazują idealne życie,ciało może 2 tygodnie po narodzinach dziecka?
A jak to wygląda to u przeciętnej matki?
Często zdarza mi sie chodzić w obrzganych włosach, bo albo się nie do patrzyłam, albo zostałam obrzygana gdzieś w locie natychmiastowego wyjścia z domu i nie pamiętałam by przetrzeć włosy morką ścierką.
Kupa również ma własne życie. Raz, na 2 min przed wyjściem do szkoły, nagle poczułam mokro...Mokra ja,mokra chusta, mokra Sofia. Kupa po pachy. I pomyślicie sobie Ah to nic takiego! No nic gdyby nie to ze zdałam sobie sprawę po całym dniu, ze chodziłam z osranym rękawem.
Nieprzespane noce, worki pod oczami jak stąd do Krakowa, ubranie pierwsze lepsze złapane w chwili wolnch rąk, zimna kawa, brak makijażu, uczesanie włosów raz na parę dni.
Kupy,pierdy,rzygi nie pachną fiołkami jak obiecywali.
Wciąż nie mam pieknej figury którą obiecywali mi w momencie porodu. 
Ah, to napewno dlatego ze nie karmię piersia!
Rozstępy nie zniknęły za pomocą magicznej różdżki, cycki tez nie podniosły sie jak to obiecywali w TV.


Po mimo najlepszej organizacji w moim domu, często gęsto brakuje mi czasu nawet na głupie 5 min w klozecie. 
Oczywiście zdawałam sobię z tego sprawę w momencie decyzji o macierzyństwie. 
W moim domu koty ganiają się po podłodze, ciuchy leżą i czekają na wsadzenie ich do szafek, brudne ciuchy wysypują się z kosza na pranie, często na obiad jest zupka chińska albo pizza. No cóż dopóki Sofia będzie nie odkladalna tak będzie to wyglądało. I tak, posiadam chustę, jest wiele rzeczy które mogę zrobić w chuście, ostatnio nawet nauczyłam się szorować klozet z zachustowana poczwarką, ale... Obiadu z chustą nie ugotuje. Dlaczego?  Wspominałam ostatnio że przypaliła sobie palnikiem rękaw od szlafroka?  No, wnioski można wyciągnąć samemu. 
Są tygodnie kiedy dni spędzam na leżeniu na kanapie, z dzieckiem na rękach, wtedy nadrabiam blogi, YouTube itd. Bujaczek nie, chusta nie, wózek nie, tylko mama, mama i mama. 
Oczywiście nie zaniedbuje swoich obowiązków, co oznacza kolejne 3h snu, bo trzeba wstać, ogarnąć dzieci, iść do szkoły, zrobić zakupy. 
Czy Wy też tak macie że po godzinie od sprzątania znowu jest burdel?  Czy to tylko u mnie?  Nie wspomnę że we czworo mieszkamy na 15m2.
Sprzątam, gotuje, piszę, edytuje, piorę, po nocach. Często chodzę spać o 3:00 potem pobudka o 4:30 na butlę i budzik znowu dzwoni o 6:00 czasem mam ochotę trzepnąć nim o ścianę, ale wtedy myślę że szkoda mi mojego nowego telefonu. 


I tak. Tak to wygląda. Nie ma ludzi idealnych. Samej brak mi 95% do idealności. Ale co jest najważniejsze?  
Czysty dom?  Pełen makijaż?  Zajebista fryzura? 
To nie w moim przypadku. 
Najważniejsze są dzieci. Odrobione lekcje, czytaniem książek, czyste i pachnące pupy. 
I nie wiem jak jest u innych. Tak jest u mnie. 

Nie dążę do idealności. Wole swój mały burdel z uśmiechniętym buziami od ucha do ucha. 
By moje dzieci były zadbane. 
Kiedy odpocznę? 
W grobie. 
Jedno jest pewne. Nie warto patrzeć na innych. Ważne jest to jak my się czujemy i co jest dla Nas najważniejsze. Jakie są Nasze podstawowe wartości. Na czym Nam najbardziej zależy. 
I nie patrzymy na to jak wyglądają celebrytki. One mają sztab ludzi za sobą. 
Ludzi od stylizacji, makijażu, sprzątaczki, opiekunki. A my? Najzwyklejsze mamy?  Jesteśmy zdane tylko na siebie. Na swoją sile, na swoje zaparcie. 
Więc ...Piekna chwilo trwaj jak najdłużej! 
Bo ja... Kocham ten swój mały świat wariatów. 


Czy u Was jest idealnie? 

80 komentarzy:

  1. Niewiele kobiet ma odwagę mówić głośno o wszystkich barwach macierzyństwa. Większość kobiet skupia się na różach, słodkościach i całej magii, przez co, jak sama zauważyłaś może doprowadzić do tego, że kobiety, które zostają matkami zaczynają myśleć, czy z nimi jest wszystko ok, że tak to nie wygląda i nie czują się cudowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale oczywiscie ze sa sliczne,slodkie momenty. I sa one cudowne. Aczkolwiek teraz bardzo malo osob skupia sie na tm jak wyglada macierzynstwo z perspektywy normalnej kobiety :)

      Usuń
  2. Oczywiście tekst jak najbardziej na tak, jest teraz o tył głośno, że nie musimy byc idealne. A co do gotowania w chuście polecam plecak prosty - maluch na plecach i ugotujesz wszystko 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wciąż się ucze tego plecaka. Aczkolwiek boję się że mi dziecko wypadnie. Muszę się wziąść bardziej intensywnie za to wiązanie.

      Usuń
  3. Mnie przeraża macierzyństwo... tz z 2 dzieckiem... aż się boje... Ale, jakoś trzeba... Hym... zastanawiam się czy uda mi się karmić piersią bo, przy Oliwii było bardzo ciężko :( i mam złe wspomnienia... pamiętam, że kiedy postanowiłam, że podam małej Butelkę z MM mogłam odetchnąć... Oli juz duża we wrześniu skończy 9 lat więc już trochę zrobi przy sobie :) Ale, mimo tego boje się czy dam radę się zorganizować? Żyć na czas ? Podobnie jak Ty bo przecież zaprowadzenie i odebranie srarszaka tego wymaga :/ Tak , jak mówisz nie będę patrzeć na innych... I tez będę nie... idealna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam nie wiem co to czas. :D pilnuje tylko godzin karmienia, wstania, wyjscia do szkoły i pójścia spać żeby dziewczyny były wysppane. Dasz radę!! Masz już małą pomocnice. Ja w momencie wyjścia do klozetu, włączam bajke na laptopie, oddaje Sofie Albie i idę do sracza. :D ja piersią karmiłam tylko pare dni. I szczerze? Wygodniej mi z butlą. Tak, jestem wyrodną matką. Ale nie wiem czy bym dała radę dać cycka i ogarnąć Albę.
      Dasz radę. Trzymam kciuki!

      Usuń
  4. Znam podobne relacje z opowiadań koleżanek. Trzymam kciuki, żeby czasem jednak udało się znaleźć czas na małe przyjemności :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam dwójkę dzieci trzecie w drodze. Najstarsza 4 lata (w grudniu 5) syn 2. W sierpniu piątek się trzecie. Miałam ten plus że dzieci było grzeczne jak się urodziły. Przy synu też miałam chustę. Jestem ciekawa jak będzie teraz. Jedno wiem na pewno ciążę przechodzę ciezko i gdyby nie pomoc najbliższych chyba byśmy nie przeżyli. Może niektórzy nie uwierzą ale nie jestem we stanie wyjść do kuchni. Ostatnio miałam okres że tydzień leżałam w łóżku nie wstając prawie wcale potem kilka dni w szpitalu i doszłam do siebie. Od dwóch dni znowu gorzej się czuje. Ale uśmiech dziecka potrafią dużo wynagrodzić. A co do karmienia to każdego osobista sprawa ja akurat z tym karmiących piersią i dla mnie to mega wygoda ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana!! Moje najszczersze gratulacje!!! Ja Ci wierze, sama to przechodzilam aczkolwiek bylam sama wiec musialam wstac,ogarnac siebie i Albe. Pociesze Cie ze ten koszmary sta trwa tylko 9 miesiecy. Potem wszystko odchodzi jak za dotknieciem magicznej rozdzki :)

      Usuń
  6. Bardzo naturalistyczny opis :) Ale równocześnie bardzo prawdziwy [wiem co mówię ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeśli ktoś nadal wierzy w to, co przedstawia telewizja jeśli chodzi o poród i to co potem, musi być bardzo naiwny. Nie, nie jesteś sama, u mnie też po godzinie od sprzątania jest sajgon, córka robi bałagan za dwoje, a drugie w drodze (jeszcze miesiąc). Ale decydując się na dzieci trzeba być świadomym, że to nie same róże i fiołki w tym macierzyństwie.. :)

    https://matkowac-nie-zwariowac.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To poczekaj jak bedzie drugie :D to dopiero bedzie sajgon :D

      Usuń
  8. Ja mam ten plus ze mam grzeczne dzieci ale i tak brak mi często na coś czasu.. mam dość kreowanej w mediach idylli jaka ma być macierzystwo a potem pojawia się dziecko i szok ze nie zawsze jest różowo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Alba tez jest grzeczna i pomocna ale jak idzie do szkoly a ja nie moge odlozyc na chwile Sofii to jest armagedon haha :D

      Usuń
  9. Nie jest idealnie, bo ideałów nie ma :) Tez zawsze powtarzam, że odpocznę w grobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wazne jest to by pamietac ze kiedys odpoczniemy :D

      Usuń
  10. prawda cała prawda!
    Z resztą u mnie też wszyscy znajdą tylko prawdę o macierzyństwie !
    http://www.piekielnamama.pl/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ech, idealna to ja na pewno nie jestem, a kiedy na siłę do tego dążę, to czuję się później tylko znerwicowana i sfrustrowana ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie warto dazyc do idealow. Po co?

      Usuń
  12. Nieidealna Matka pozdrawia Nieidealną Matkę :) Tak trzymać ;P

    OdpowiedzUsuń
  13. I właśnie dlatego, że tak się poświęcamy, jest momentami źle i chce się płakać - kochamy te dzieci całym sercem. Życie matek jest nieidealne i właśnie dlatego jest doskonałe i jedyne w swoim rodzaju.

    OdpowiedzUsuń
  14. Pewnie, że u nas jest idealnie. Tak samo jak u Was, identycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się że nie jestem sama!

      Usuń
  15. U nas bywa podobnie. Nie ma ideałów, a macierzyństwo zdecydowanie jest najtrudbiekszą z możliwych ról.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest. Nie ma nic trudniejszego.

      Usuń
  16. ja mam tylko jedno dziecko, a czasem mam wrażenie jakbym miała trójkę :d nie wiem czy nie byloby lepiej jakbym miala drugie ... hmm :D
    my z kolei z córcią jestesmy na jednym pokoju, wiec ciezko byloby z dwojka dzieci w jednym pokoju . a macierzynstwo coz...nie jest łatwe, ale jakie przyjemne jak dziecko podejdzie i buziaka da, przytuli sie. i nie ma nic piekniejszego niz smiech dziecka :d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to podziwiam chociaż jak jestescie we dwie to dajecie rade. My jesteśmy we czworo a mini pokoik zajmuje Alba. My zajmujemy salon.

      Usuń
  17. Ja oczekuje trzeciego maluszka i się boję, że nie dam rady.

    OdpowiedzUsuń
  18. Oczywiście, że nie jest idealnie, nigdzie nie jest. Super, że masz poczucie tego co jest ważne, czyli te czyste pupki i odrobione lekcje:) Jak dzieci podrosną, będą pomagać w sprzątaniu i wszystko będzie tak jak mowili w TV:D
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja już widzę to ich pomaganie :P

      Usuń
  19. Nigdy nie jest idealnie i nie będzie ale to nie jest ważne. Najważniejsze jest to, że nasze dzieci nas kochają i pomimo naszych worów pod oczami dziecko powie: mamo jesteś najpiękniejsza na świecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. I ta bezgraniczna miłość jest warta wszystkiego.

      Usuń
  20. Nie ma ludzi idealnych:) A co do sprzątania, to podobno tylko nudne kobiety mają idealnie czyste domy:) Nie jestem jeszcze matką, ale kiedyś nią będę i mimo wszystkich kreowanych ideałów z telewizji obracam się w świecie młodych matek (moich koleżanek i znajomych) i widzę jak to wszystko wygląda. Życie niestety takie jest i nie ma co się przejmować, niepozmywanymi naczyniami, kotami na podłodze czy brakiem makijażu. Najważniejsze jest mieć przy sobie rodzinę kochającą i wspierającą się i oczywiście dziecięcy uśmiech na co dzień. To uczucie jest bezcenne...kochać i być kochanym!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie nie jestem nudna!!! Haha. Nie ma ideałów, zresztą ja nie dążę do idealnosci.

      Usuń
  21. moim zdaniem u nikogo nie ma idealnie, nikt nie jest idealny, a jeśli ktoś tak twierdzi, to no cóż, powinien udać się do specjalisty;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym zobaczyć ten ideał.

      Usuń
  22. Niestety, życie różni się od kreowanego świata, ale też naiwność to wierzenie, ze tak jest naprawdę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda że media kreują to wszystko idealnie. Moim zdaniem powinni wziąść prawdziwe kobiety i pokazać jak takie kobiety żyją bo to jest właśnie piekne. A nie kobieta ktora ma sztab specjalistów od wszystkiego a jej jedynym zmartwieniem jest to czy złamała paznokieć.

      Usuń
  23. Dla mnie bycie mamą jest idealne w swojej nieidalności ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ostry tekst. Ale to prawda, że nieczęsto słyszy się o prawdziwej stronie macierzyństwa.

    OdpowiedzUsuń
  25. Prawdziwa strona macierzyństwa powinna być naglasniana.
    To wcale nie jest cały czas tak kolorowe, są momenty w których kobieta nie ma już sił i ma tylko ochotę na chwilę samotności.
    Buziaki Kochana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie. I takim kobietom powinno być okazywane wsparcie. Realnym kobietom.

      Usuń
  26. Prawdziwa strona macierzyństwa powinna być naglasniana.
    To wcale nie jest cały czas tak kolorowe, są momenty w których kobieta nie ma już sił i ma tylko ochotę na chwilę samotności.
    Buziaki Kochana.

    OdpowiedzUsuń
  27. Uwielbiam takie posty ! Oj macieżynstwo ma te swoje ciemne strony, ale każdy jest czlowiekiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wszyscy kiedyś bedziemy siedziec z lampką wina i się z tego smiac.

      Usuń
  28. Nikt nie mówił, że to będzie łatwe, proste i idealne. Jeżeli ktoś mówi, że jest inaczej, to albo najzwyklej w świecie ma szczęście - albo służbę :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Macierzyństwo mimo wielu wyrzeczeń kiedys kiedy mam wyjdzie na dobre. Niestety u mnie bywa ze kawa już zimna, a przecież dopiero zrobiłam- a to bylo 2 godz temu. Wykonujemy wiele zawodów dziennie. Taka prawda. Ale mimo tych wszystkich obowiązków kochany te szkraby nad zycie! ❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie. Nic nie wygra z miloscia do dziecka.

      Usuń
  30. Samo życie :D I tak do późnej starości ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetnie napisane ;D moje codzienne życie ♡

    OdpowiedzUsuń
  32. Często oglądam jakieś brytyjskie vlogi, mamy z dwójka dzieci, samotne mamy z trójka, Oh jakie to tam wszystko piękne, kolorowe i proste :)

    Idealnie nigdzie nie jest, chyba każdy wie, ale każdy gdzieś tam przedstawia swoj świat na tyle ile chce, w sumie nie ma obowiązku przedstawiać go "od kuchni" tylko wtedy właśnie łapiemy się na tym, że u wszystkich jest tak cudnie - tylko nie u nas :) a prawda jest taka, że wszędzie gdzie dzieci, są kupy, staczki, rzygaczki, zabiegana mama, łzy, pot i ta "ciemniejsza" równie piękna strona.

    U nas w sumie nie było aż takiego hard core przy dwójce, ale to wynikało z charakteru młodego. Miałam na prawdę duzo czasu dla siebie i na obiady i na sprzątnie itd. Ale jak wiadomo i te gorsze dni były, bo wszędzie są, gdzie matka ma ochotę się spakować i wyjść :)) daje sobie rękę obciąć ze każda mama miała taki dzień, No chyba nikt robokopem nie jest.

    No, a teraz zobaczymy jak będzie z trójeczka :) Myśle że będzie całkiem ciekawie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie jest tak jak piszesz, ja również oglądam wiele vlogerek, nie tylko polskich ale i angielskie i hiszpańskie i tam tak wszyyyyyyyyystko idealnie tylko nie u mnie haha.

      Usuń
  33. Jak na zapracowaną mamę to świetnie wyglądasz! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Samo zycie- prawdziwe zycie!!
    pamietam, ze przy dwojce tez bylam strasznie zabiegana, czasami nie wiedzialam jak cos zjec a ciepla kawa to bylo me marzenie- pocieszam kazda mame- dzieci rosna, wyrastaja i wszystko wraca do normy- cierpliwosci :) Czasu spedzonego z maluchem nie da sie powtorzyc, wiec nic tylko cieszmy sie tym prawdziwym macierzynstwem. "Na pokaz, pod publike"- jest naprawde zaklamane i takich blogow unikam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciepłą kawe to ja piję tylko w weekend i jesli się uda bo czasem Sofia chce być tylko ze mną.

      Usuń
  35. Mnie najbardziej wkurzają właśnie te celebrytki co cala ciaze ćwiczą ,pięknie wyglądają i czuja sie wspaniale, a po porodzie sa chudsze niż byly... A niby to wszystko zasluga ćwiczeń. Nikt sie nie przyznaje do opiekunek,do pan co przychodzą sprzatac i gotowac , tylko wstawiają piękne zdjęcia ze spaceru. I pokazują idealne życie... Ja do trzeciego miesiąca zamieszkalam w łazience,, pozniej ok, a teraz ciężko mi kierować samochodem,a jeszcze jak cos upadnie to masakra, pójść do znajomych bo zaraz nie wygodnie mi się siedziec najchętniej bym się polozyla. Ale ,aby przeżyć do polowy marca... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do czwartego miesiąca mieszkałam w łazience, na kolanach. Wczoraj np czytałam artykuł o celebrytce co po ciąży wyglądała lepiej jak przed i to tydzień po porodzie i zastanawiam się jak one to robią bo ja już 3 miesiące po porodzie a dalej wyglądam jak wyglądam :P

      Usuń
  36. Nie chce byc niemila ale to co opisujesz o sobie swiadczy o tym ze jestes niezlym Brudasem. Ja przy dwojce dzieci niecale 20 miesiecy i noworodek bylam zawsze wyszykowana na cacy dom byl czysty ,bylo poprane posprzatane i ugotowane i maz obsluzony " z przymrozeniem oka" moze nie bylo kolorowo kazdego dnia ale dzieci byly zadbane czyste tak jak i ja i nasz dom. mimo wszystko znalazlam czas na to wszystko. a ty jednak ograniczyla sie do noszenia Zosi na rekach i miec wymowke nie moglam zrobic tego,czy tamtego bo Zoska chciala ciagle na rece. Mialam taka znajoma u ktorej w domu byl syf az zygac sie chcialo na mysl ze musisz sie napic kawy z tej niedomytej szklanki. Ona tez tak ciagle wymowke miala mo Marysia ciagle chce na rece. Nauczylas dziecko tak bo ci wygodnie nosic ja niz w okolo siebie popracowac. Nie mowie o idealnosci bo takich ludzi nie ma ani matek ale to co Ty tu przedstawiasz to wybacz brzydzila bym sie napic u ciebie nawet kawy bo kto wie czy mylas ta szklanke w zlewie czy w kiblu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak juz jestes taka mila to poczytaj co to jest HNB i potem pogadamy. I nie martw sie, nikt jeszcze nie narzekal na kawe u mnie w domu. Bo jest ona serwowana w czystym kubku. Aha, i doczytaj nastepnym razem dokladnie. Bo jest posprzatane. Dziekuje za uwage. Nastepnym razem miej odwage sie podpisac ;)

      Usuń
  37. A my? Najzwyklejsze mamy? Jesteśmy zdane tylko na siebie. Na swoją sile, na swoje zaparcie. Piękne słowa pod którymi sie podpisuję. Mam w domu 3 latka i 217 latka więc nie jest źle. Czerpię z życia garściami i doceniam każdą chwile z nimi.

    OdpowiedzUsuń
  38. U mnie idealnie jest tylko w mojej głowie ;) Po urodzeniu Błażejka spinałam się aby zawsze było czysto i pachnąco. Jednak po 3 miesiącach tyrania stwierdziłam iż będąc mamą małego dziecka mam prawo do bałaganu :) Do dziś używam tego wytłumaczenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, ja jednak w bałaganie nie potrafie się skupić.

      Usuń
  39. Macierzyństwo jest mega trudne. Kocham moją małą, ale często w chwilach kryzysu zadaję sobie pytanie, czy chciałabym życia przed. Na szczęście zawsze odpowiadam sobie, że nie. Ale samo pytanie już o czymś świadczy. Mi do ideału brakuje 99%.

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie ma ludzi idealnych, tym bardziej matek i takie matki są najukochańsze ;]

    OdpowiedzUsuń
  41. Jestem u Ciebie pierwszy raz i obiecuję zostać na dłużej. Świetny styl pisania, bardzo w moim typie!

    OdpowiedzUsuń
  42. Bardzo natutalistyczny opis. Uważam, że żeby być matką trzeba mieć to coś :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Na mnie ciąży podwójna odpowiedzialność. Bycie mamą dziecka adoptowanego to poczucie, że wszyscy patrzą Ci na ręce, a jesteś tylko człowiekiem i masz prawo do złego humoru i innych rzeczy, które "nie wypada" Mnie pomogła bardzo książka "Bociany przylatują zimą"

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz w planach zostawić budujący komentarz i
posiadasz bloga, zostaw linka. Chętnie zajrzę.
Komentarze typu ŚŁIT BLOG będą kasowane.

Popular Posts

copyrigth_by_pau. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Blogroll