6 lutego 2017

Podwojne macierzynstwo z perspektywy mezczyzny.

Czesc. Dzisiaj,kolejna czesc w ktorej moj maz odpowiada na moje zadane pytania. 
Czyli Podwojne macierzynstwo z perspektywy mezczyzny.

1. Drugie dziecko, kolejna dziewczyna,Ty pracujesz, jak sie w tym wszystkim odnajdujesz?

Powoli. Pierwszy miesiac to byl istny armagedon,niestety do stycznia pracowalem po 12h i nie moglem brac udzialu na 100% w calej nowej sytuacji, nie moglem bardziej pomoc Paulinie, moje dni wygladaly tak: Wstac,zjesc sniadanie,isc do pracy,wrocic, zjesc kolacje i spac. I tak przez pierwszy miesiac zycia Sofii. Ale Paulina dala sobie swietnie rade sama. Dla  niej najgorszy byl pierwszy tydzien i cala reorganizacja planu dnia, plus do tego cala poszyta,obolala i praktycznie sama.

2.Jak wspominasz narodziny Sofii?

Nigdy jeszcze nie widzialem tak cierpiacej Pauliny. Nigdy przez tyle lat zwiazku. To byl badzo ciezki porod, dla niej fizycznie i psychicznie. Wiele godzin czekania w bolu,niewiedzy,Paulina z skurczami krzyzowymi co 6min przez cale 25h. Epidural nie zadzialal, przy porodzie byly komplikacje,na sile wyciagali Sofie. Ja tylko moglem tam byc i trzymac ja za reke. Tak jak ona prosila. Cierpiala i to bardzo. Skurcze krzyzowe,oksytocna,Sofia twarza w lewa strone,potem ja nacinali i wciagneli vacumm. Po polozeniu Sofii na piersi pamietam ze dalem Paulinie calusa w czolo i powiedzialem "Juz jest". Najgorsza byla niewiedza, multum ludzi na porodowce,nikt Nam nic nie mowil. Jestem bardzo dumny z mojej zony. Ja zapewne po godzinie bym tam umarl z bolu.

3. Jak sobie radzisz z nieprzespanymi nocami?

Musze szczerze przyznac ze to Paulina wstaje zawsze w nocy do Sofii. Pierwszy miesiac budzila sie co 3h na mleko,obydwoje chodzilismy z zapalkami w oczach. Chociaz Paulina bardziej bo to ona wstawala. Ja tylko zajmowalem sie Sofia w miedzy czasie gdy ona robila mleko. I jestem jej bardzo wdzieczny za to ze pomimu bolu,zmeczenia to i tak nie wymagala ode mnie wstawania w nocy ze wzgledu na moja prace.

4. Jak sie dzielicie obowiazkami w domu?

Od wtorku do soboty to ona zajmuje sie na 100% dziewczynami. Ja w tygodniu przejmuje dziewczyny na godzine, wtedy ona ma ta godzine dla siebie. Chociaz wolabym zeby ta godzine przeznaczyla na siebie i wypicie cieplej kawy,zjedzenie czegos cieplego a ona zamiast tego,ogarnia wszystko w domu. W weekend'y mam ustalone ze to ja sie zajmuje dziewcznami. Ona wtedy robi to co ma zaplanowane, ogarnia mieszkanie, pracuje na komputerze,ma czas a swoj makijaz,czasem przyjmie klientki.

5. Jak sie czujesz w nowej roli? Podwojne tacierzynstwo plus do tego dwie dziewczny.

Czuje sie wspaniale. Mam piekna i cudowna rodzine. Taki moj maly osobisty babiniec w domu. Oczywiscie mam zero glosu bo i tak moje baby mnie przegadaja.

6. Dwie dziewczyny to teraz przydalby sie jeszcze syn. Jakie masz zdanie na ten temat?

Nie mam parcia na posiadanie syna. Mam dwie wspaniale i cudowne corki, to mi wystarczy,jesli ktos ma parcie na syna to juz jego sprawa. My jako rodzina i jako malzenstwo tego parcia nie posiadamy i nigdy nie posiadalismy. Dla Nas najwazniejsze bylo to zeby obie byly zdrowe i szczesliwe.

7. Z Twojej perspektywy. Jak odnalazla sie w tym wszystkim Paulina?

Przyznam szczerze ze bardzo dobrze. Tydzien zajelo jej zorganizowanie wszystkiego na tip top. Organizacja w domu do wyjscia do szkoly,odrabianie lekcji z Alba, obiad,zakupy,wszystko ma obliczone w czasie. Wiem ze czesto a nawet codziennie chodzi bardzo pozno spac by wszystko miec ogarniete by rano mogla sie napic cieplej kawy. Ona nie nawidzi zimnej kawy. Podziwiam ja. Pamietam jak zaraz w poniedzialek 2 dni po porodzie rano napisala mi sms'a Jestem dumna z siebie. Doszlam na czas do szkoly! Ona nienawidzi sie spozniac. Ja bym sie tak nie odnalazl w tej sytuacji.

8. Jak widzisz przyszlosc kiedy Paulina bedzie musiala wrocic do pracy?

Bedziemy sie dzielic opieka. Juz mamy wszystko ustalone na ten temat. Ona bardzo chce wrocic do pracy. Zalozyc swoj biznes, na to odklada pieniadze. A ja jestem po to by jej pomoc w jej marzeniach. Do tego czasu zostalo jeszcze sporo miesiec,wszystko moze sie zmienic ale taki jest wstepny plan na poczatek.

9. Jak wygladaly Wasze wspolne pierwsze swieta?

To byl magiczny czas. Paulina jak zawsze miala wszystko zapiete na ostatni guzik. Nawet mialy ciuchy w takich samych barwach. Cos magicznego. Prezenty pod choinka,usmiech nieschodzacy z twarzy. Przeogromne szczescie. Dziekuje mojej zonie za to. Za to ze stanela na mojej drodze w najbardziej kryzysowym momencie mojego zycia i dala mi najpiekniejsze szczescie.Nigdy nie wyobrazalem sobie takiego szczescia jak mam teraz.

10. Planujecie kolejne trzecie dziecko?

Kto wie? My nigdy nic nie planujemy. Zycie samo zweryfikuje. Za 3 lata podejdziemy do tego tematu i zobaczymy jaka decyzje podejmiem. Ja bym bardzo chcial, ale oboje musimy chciec. 


59 komentarzy:

  1. Fajny wywiad :)
    Na ostatnim zdjeciu wygladacie prawie ja "swieta rodzina", tylko Alba musialaby byc pastuszkiem ;) ty piekna Maryja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to samo skojarzenie mialam jak zobaczylam ta fotke :D

      Usuń
    2. Hahaha. Emilio wpadł na genialny pomysł na to zdjecie. :D

      Usuń
  2. Podobaja mi sie odp E. Widac, ze dojrzaly z niego facet, a to nie zawsze jest takie oczywiste pomimo wieku :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby było inaczej to by dostał taki opieprz że by mu w pięty zaszło.

      Usuń
  3. Widać że Emilio dobrze przygotował się na przyjście Sofii☺ sporo ojców jakich znam zwala wsztstko na barki kobiet i nie przejmują się jak dają sobie radę a u niego widać troskę i miłość. Takiego faceta ze świecą szukać 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Masz racje co do troski i miłości ale jednak oboje nie byliśmy przygotowani w żaden sposób. Chociaż już mieliśmy wprawę z Alba.

      Usuń
  4. Widać że Emilio dobrze przygotował się na przyjście Sofii☺ sporo ojców jakich znam zwala wsztstko na barki kobiet i nie przejmują się jak dają sobie radę a u niego widać troskę i miłość. Takiego faceta ze świecą szukać 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny wywiad, bardzo szczery i wzruszający.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czasem dobrze przeczytać wspomnienia faceta, żeby mieć pogląd jak oni się w tym całym porodowo-dziecięco-rodzicielskim bajzlu odnajdują... :)

    http://matkowac-nie-zwariowac.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój mąż jest bardzo zaabsorbowany tacierzynskim. Kocha spędzać czas z dziewczynami.

      Usuń
  7. Bardzo przyzwoite i partnerskie podejście! Jestem za :)

    OdpowiedzUsuń
  8. 😃 bardzo mi się podoba pomysł wywiadu z mężem! A jeszcze w takim temacie jak poród i ojcostwo...Super!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię czytać takie wywiady, tyle w nich wzruszających i budujących aspektów, a poza tym perspektywa męska doskonale uzupełnia tę kobiecą. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ja piszacto sie poplakalam. Wzruszylam. Nawet nie zdawalam sobie sprawy o tym jak w niektorch aspektach mysli moj maz.

      Usuń
  10. Ale fajnie czyta się takie spostrzeżenia ze strony taty :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super wywiad! Każda z nas chcialaby miec tak wspierającego partnera! Gratuluje kochana pięknej i pełnej miłości rodziny 😊

    OdpowiedzUsuń
  12. ja na swojego tez nie mogę narzekać, choc czasem sie musze prosic zeby mi w czyms pomogl , ale nie jest zle ;)
    super rodzinka :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo faceci czesto mysla ze my kobiety nie potrzebujemy pomocy i trzeba pokazac palcem :)

      Usuń
  13. fajny pomysł na wpis :) Cudowny tata. TO wspaniale, że coraz więcej ojców angażuje się w wychowanie dzieci i docenia kobiety za ich "urlop" macierzyński :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje ze faceci nie beda uciekac od swoich obowiazkow i coraz wiecej bedzie doceniac to jaka prace wykonuja ich zony!

      Usuń
  14. świetny wywiad, tak troche z innej strony.

    OdpowiedzUsuń
  15. super, ze ktoś wreszcie przedstawił, jak wygląda rodzicielstwo od strony ojca :) wychowanie dzieci leży w rękach obojga rodziców :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje, wychowanie dzieci lezy po obydwoch stronach.

      Usuń
  16. Gratulacje !wygladacie na fajna rodzinkę z mega zorganizowana Mama ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przeszlam vaccum tracac przytomnosc jak moj pierwszy syn byl glowka juz na zewnatrz. Nigdy zlego slowa w stosunku do moich dzieci na Pana Tate powiedziec nie moge. My wiadomo - mamy rozne dni, problemy. Ale wspieramy sie i tego zycze w kazdym zwiazku! Wiem, ze na niego moge ZAWSZE liczyc w powaznych sytuacjach. Cenie to i wiele razy doswiadczam uczac sie tez na bledach wyciagam wnioski.
    I ciesze sie, ze jest ktos taki obok Ciebie 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas vaccum bylo dlatego ze mala byla twarza w lewa strone i tetno zanikalo,przecieli i wyciagneli. Wiadomo ze nigdy nie jest idealnie,sa wzloty i upadki ale najwazniejsze ze sie trzymamy razem!

      Usuń
  18. Super z was rodzinka. 💜💙💚

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo fajnego masz męża :) Tylko pozazdrościć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie byl fajny...nie bylby moim mezem :P

      Usuń
  20. "My nigdy nic nie planujemy" - podoba mi się ta koncepcja :)
    Zresztą - u mnie jest tak samo - pełny freestyle ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planowanie jest nudne! Lepsze sa niespodzianki!

      Usuń
  21. Super wywiad :) Gdybym ja zaczęła przepytywać mojego męża, to pewnie na każde z pytań odpowiedzialby jednym zdaniem - albo nawet jednym słowem ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja planuje pierwszą pociechę, ale dopiero za kilka lat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nie planowania nie bylo. Los zadecydowal :)

      Usuń
  23. Super wywiad i super ojciec! Oby tak zawsze, miłość i wsparcie, to co najważniejsze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje <3 lepszego nie moglam wymarzyc dla swoich dzieci.

      Usuń
  24. tata mojej koleżanki ma aż cztery córki:D on to ma dopiero prawdziwy babiniec:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ja!!! Probowal facet eee :D no masz racje. To jest dopiero istny babiniec :D

      Usuń
  25. Bardzo fajny wywiad! Miło coś takiego czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo fajnie jest przeczytać dobry wywiad. Brawo

    OdpowiedzUsuń
  27. Opieka nad dziećmi to nie podział obowiązków domowych, Z tego co piszesz mąż zupełnie ci w nich nie pomaga.

    OdpowiedzUsuń
  28. w tekście nie ma polskich znaków co nieco utrudnia czytanie - pewnie wina wybranej czcionki...
    Ogólnie tekst mnie przeraził, bo jestem po pierwszym porodzie (też z bólami krzyżowymi:/ i cały czas nastawiam się na to, że jak przyjdzie do drugiej ciąży i drugiego porodu to będzie szybciej, łatwiej i w ogóle, ale jednak wychodzi na to, że niekoniecznie... podziwiam Twoja żonę! ja (przy jednym dziecku) nie mam takiej litości dla męża. Codziennie od 17 i weekendy on się zajmuję małą tyle, że ja tez muszę yć w miarę w zasięgu bo mała je z cyca:) no ale na 3 godziny spokojnie mogę wyjść. Oszałałabym jakbym miała cały czas siedzieć w domu, chociaż oczywiście jak wychodzę to tęsknię za moim bobo:) chyba każda para musi znaleźć swój rytm w tym wszystkim:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Oj, jakie to prawdziwe :) My mamy trójkę dzieci i mi mąż też dużo pomaga, ale do najmłodszego w nocy wstaję ja właśnie ze względu na pracę tatusia, a kiedy mam już chwilę dla siebie - ogarniam mieszkanie i siedzę w kuchni gotując zapasy jedzenia :D Takie już są matki - wszystko muszą same :D

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz w planach zostawić budujący komentarz i
posiadasz bloga, zostaw linka. Chętnie zajrzę.
Komentarze typu ŚŁIT BLOG będą kasowane.

YOUTUBE

Popular Posts

copyrigth_by_pau. Obsługiwane przez usługę Blogger.

YOUTUBE

Blogroll