3 czerwca 2017

Wzięłam ślub z obleśnym staruszkiem.

Cześć. 
Z racji zbliżającej się rocznicy Naszego poznania się, (tak, to już na dniach mija 9 lat odkąd Nasze życie połączyło się w jedno) i dzisiaj chciałam po przypominać sobie stare lata wraz z "tą kontrowersyjną notką" z mojego onetowskiego bloga.
Świetlne lata temu, kiedy jeszcze byłam piękna, młoda i bez zmar pod oczami, traf chciał że jedna z moich notek wylądowała na głównej stronie onetu. Dzięki temu również zdobyłam wiele znajomości które trzymają się do dziś <3.
Wracając, dla przypomnienia może wrzuce parę fajnych komentarzy.


"Miła Paulinko ! Co Ty tam robisz, gdzie są Twoi rodzice ? Czy uważasz, że jesteś już na tyle dorosła, że możesz wiązać się z tyle lat starszym facetem ? Ja śmiem wątpić. Jesteś jeszcze dzieckiem, w tym wieku powinnaś chodzić do szkoły a nie rodzić dzieci, w tym wieku powinnaś bawić się i uczyć życia. Nie będę komentował Twojego związku bo dla mnie to żaden związek tylko normalne wykorzystywanie młodej dziewczyne przez dużo starszego faceta, to chowanie sobie opiekunki na stare lata…ja jako facet nigdy bym nie był z kobietą przy tak dużej różnicy wieku obojętnie w którą stronę. "

"jaka milosc!!!!!!!!!!!!!! to jest wyrachowanie ze strony obu stron , on kocha jej mlode cialo ona jego kase i opikunczosc, zastanawiam sie ze gdyby nagle taki stay facet zostal bankrutem , gdzie by byla milosc , napewno pojawila by sie nastepna , jestescie dziewczyny bez wstydu ze sie obnosicie z tym , to jest obrzydliwe kochac sie z wacetem ktory moze byc waszym dziadkiem lub ojcem . jak wam nie wtyd waszych rodzicow czy rodzenstawa , co ma dla was wartosc najwieksza ,,,, tylko prosze tego nie nazywac moloscia,,,,"

Na sam począteczek skomentuje sobie te dwa komentarze które pojawiły się na blogu. Oczywiście wszystko anonimowo no i z bykami ortograficznymi widocznymi na kilometr ;)
Jak już pisałam w ostatniej notce Chojrak w necie, pizda w świecie.
Zacznijmy od tego że moi rodzice nigdy nie ingerowali w mój związek, co więcej na samym początku skłamałam co do jego wieku. Tak mnie przyślepiło że nawet nie zapytałam ile ma lat a kiedy mama zapytała
Paulina ile on ma lat?
Mamo chyba 26.
Dopiero po długim czasie dowiedzieli się ile ma lat. Oczywiście wyrachowanie obu stron no bo jakby to nie było.Kiedy oboje się poznaliśmy, ja byłam durną nastolatką z kieszonkowym które zarabiałam sprzątając mieszkania po remontach i pilnowałam małego gnoja, tak gnoja bo oskarżył mnie o kradzież i bicie :O Nie miałam również zajebistego ciała ani zajebistej twarzy. Zawsze się zastanawiałam co on we mnie widział.

"Uwierzę w taką spontaniczna miłość między dwoma osobami z różnicą wieku o pokolenie, gdy przydarzy się ona dwudziestoparolatce i emerytowi(renciście) z 800zł emeryturą. Czy na tym blogu któraś się zgłosi?" 

On za to był takim bogaczem że nie wiedziałam za którą kartę do bankomatu się wziąść.
Za tą na której miał kredyt czy za tą gdzie miał zasiłek dla bezrobotnych...
I tak, posiada dom, którego do dzisiaj z przyczyn których nie bede wyjawiać jeszcze do dziś nie mogliśmy zamieszkać i tak, po latach 50% tego domu jest moje. No i ten mój bogacz 2 lata temu zapronował mi przepisanie całego domu na mnie. Ouf...jak dobrze, już szykuję papiery rozwodowe.
Wspomnę też o jego obrzydliwym ciele które jest tak zajebiście wysportowane że kiedy ściągał ciuchy do seksu szczęke zbierałam po podłodze.


"róbcie co chcecie ale patologia sie szerzy"

"To absolutnie nie jest głupota. To jest jedynie obleśne. Nie wymiotujesz jak taki stary oblech leży na tobie? Mam nadzieję że nie jesteś urażona, pytam czysto z ciekawości."

"Też tak uważam, że miłość jest ślepa, jeżeli młoda dziewczyna jest ładna to dla pięniędzy bierze sobie o 20-lat starszego faceta, no chyba że jest brzydka i nie ma powodzenia to już bierze byle co, stary nie stary byle by ją chciał."

PATOLOGIA!!!! Jak ja kocham to słowo! Odsyłam na wikipedię by sprawdzić co oznacza tak częste nadużywane słowo PATOLOGIA. O patologii również pisałam w poście Wszystko wiedzące madki polki.

"Jak pomyslę że mnie by mogło coś takiego spotkać to włosy mi siwieją – mam 46 lat mąż o 3 lata starszy i to jest normalne mamy dwoje dorosłych dzieci , wnuka ( w związku 31 lat) jest ok – a ze starcem co bym teraz robiła pierdziała w stołek albo po szpitalach jeździła , uf jak dobrze że miałam poukładane w głowie za młodu – to tyle w temacie"

Komentarze które tutaj wkleiłam to tylko część tak naprawdę wszystkich komentarzy. Oczywiście skupiając się tylko na tych negatywnych komentarzach. Aczkolwiek pozytywych komentarzy również było dość dużo i do dzisiaj wiele par do mnie piszę w sprawie zwiążku z dość dużą różnicą wieku.
Lata temu, kiedy jeszcze nie byłam odporna na codzienny hejt, te komentarze doprowadziły mnie do załamania nerwowego które skończyło się na pogotowiu, doprowadziły mnie do zwątpienia chociaż nigdy nie mówiłam tego publicznie. Na szczęście mój rozum i serce wygrał i dzisiaj świętuję swoją miłość codziennie.


Pierwsze lata Naszego związku nie należały do łatwych. 
Ja miałam totalną burzę hormonów,jestem człowiekiem z dość trudnym charakterem, za to on jest człowiekiem dość upartym. Przez wiele lat uczyliśmy się wzajemnej rozmowy, nie zatajania przed sobą problemów, czy nie rozmawiania bo lepiej iść spać "Bo on/ona nie przyznała mi racji".
Od dnia kiedy zadzwonił telefon a ja usłyszałam "Paulina, miałem wypadek, wpadłem w poślizg,dachowałem pare km gdyby to była moja pora miałbym prent wbity w serce i już bym nie zadzwonił", tego dnia biegłam w tamtą stronę, pod góre, 5km, zapłakana w deszczu...Tego dnia przyrzekliśmy sobie że nigdy nie pójdziemy obrażeni spać. I tak jest do dziś.

Wiele lat upłyneło nim doszłam do pewnego miejsca w swojej osobie gdzie czułam się spełniona sama ze sobą. Już nie robiłam awantur o byle co, nie czepiałam się z dupy o byle co, zauważyłam że mam kogoś specjalnego obok siebie a nie wroga. Z takich bądz innych przyczyn sporo lat mi zajęło bycie taką jaką jestem dziś. Uwierzcie mi że gdybyście mnie poznali tak z 10 lat temu, nikt by nie uwierzył że to ja.


Ten człowiek o którym 90% osób które go nie znały i nazywały starym, wyrachowanym oblechem trzymał mnie za ręke od dnia 09/06/2008 do dnia dzisiejszego.
Kiedy ja płakałam przy teście ciążowym on mnie trzymał za ręke.
Kiedy płakałam przez hejty to on nastawiał swojego ramienia.
Kiedy ja rodziłam jego córki, trzymał mnie za ręke od wejścia na porodówkę do momentu kiedy położyli mi na pierśi Albę a potem Sofię.
To on jako jedyny (nawet bardziej niż ja) wierzy we mnie zawsze na 100%, po mimo wielu złamanych obietnic, nie mówię tu o zdradzie, tylko o metach które ja sobie nałożyłam a czasem nie potrafiłam dotrzymać ich do końca.
Kiedy wsiadałam do samolotu po lepsze życie to on mnie wspierał, on ze mną stał i płakał, on obiecywał że będzie dobrze i jest.
To on codziennie swoimi czynami i słowami pokazuje mi swoją miłość.
To on stara się być lepszym człowiekiem dla mnie i dla Naszych córek.


Ale...żeby nie rzygać tęczą...
To on mnie wkurwia jak nikt inny :D
To jemu nie raz chciałabym przypieprzyć paletnią w łeb bo znowu coś komentuje czego nie powinien.
To on mnie doprowadza do rozpaczy kiedy zostawia swoje kłaki brodowe na umywalce w zlewie.
To przeż niego wylałam sobie czarny lakier do paznokci na sukienke ślubną :P
To przez niego mam obsesje na punkcie sprzątania. (Tak, tak ta menda mnie ganiała do sprzątania,ale szczerze mówiąć to ja byłam wielką bałaganiarą o.O).
To on mnie denerwuje swoimi wypowiedziami kiedy opowiadam mu jakieś postępy hejtowskie w moją stronę "To przestań pisać, ja nie piszę i zobacz jaki jestem szczęśliwy :P "
To on się mnie czepia kiedy deptam mu po świeżo posianej trawie :P
I tak mogłabym wymieniać i wymieniać.


Spotkanie tego człowieka było i jest najlepszym co mnie spotkało w życiu.
Gdyby nie on, nie miałabym dzisiaj dwóch wspaniałych córek, wspaniałej odwzajemnionej miłości no i zajebistego seksu nie okłamujmy się.
Przeszliśmy wiele razem, od jedzenia postnego ryżu raz dziennie bo stać Nas było tylko na rachunki i podstawowe rzeczy wtedy dla Alby, do posiadania prac które wykończyły Nas psychicznie, do wielu potyczek osobistych, do zmiany kraju, z pięknej Hiszpanii do deszczowej Anglii, do mieszkania w 15m2 we czworo, kończąc na stabilności rodzinnej.
Ale najważniejsze.
Przetrwaliśmy tak jak sobie obiecywaliśmy.
"Na dobre i na złe, zawsze razem, patrząć w tą samą strone idać wspólnie za rękę"
I tego sobie życzę na następne 9 lat <3


Kocham Cię. 
Nasza miłość zmienia się. 
Tak jak my, z każdym dniem. 
💜💜💜💜💜💜💜💜💜💜
Widziałam w Twoich oczach tamten blask.
Kiedy mówiłeś kocham pierwszy raz.

48 komentarzy:

  1. Hej Kochana! Dla mnie ten wpis jest calkowicie NORMALNY! Nie rozumiem hejtu. Kompletnie. Ty zyjesz 9 lat i doszlas do momentu, kiedy jestes szczesliwa. A czemu? A no dlatego, ze masz wspaniala polowke obok siebie. Na dobre i na zle! Ja zyje w zwiazku 11 lat (taaaa, jeszcze sie nie pozabijalismy, a za pol roku bedzie 12 lat). I on jest 4 lata mlodszy! Znam osoby, ktorych roznica wieku miedzy kobieta, a mezczyzna jezt 12 lat. Niestety tez sa hejty! A swietnie sue uzupelniaja.
    Najwazniejsze to byc soba. Zwiazek polega na tym, ze kazdy kazdego spionuje, sa klotnie, logiczne. Aleeeee.....masz u boku kogos, komu ufasz w 100%, kto Cie wspiera itd. Wole taka sytuacje, niz szukac i sie rozczarowywac. Macie dwie piekne dziewczynki ❤ i zycze Wam milosci do grobowej deski! Tak! Zebys te wlosy z beidy w zlewie ogarniala tak jak ja po goleniu 😂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do szczęśćia doszłam już wiele lat temu, tylko nie wiedziałam że tak wygląda miłość i szczęście poprostu. Z latami wiem. Kocham mojego męża od pierwszej chwili kiedy go zobaczyłam i tak jest do dziś. Ja się nikomu nie wtrącam jaką ma różnice, czy młodszy czy starszy. Serce nie sługa nie patrzy na cyferki.

      Usuń
    2. Otoz to. Cyferki nic nie znacza 😊

      Usuń
  2. Życzę Wam takich lat jeszcze nie 9, a więcej :* :* Bo zasługujecie na to, szczęście i miłość macie, a to najważniejsze :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Najważniejsze że jesteście szczęśliwi i życzę Wam kolejnych 9 lat razem �� a ludzie zawsze się do czegoś przyczepia kiedy ja zdradzilam i zwiazalam się z młodszym też była afera a teraz jestem szczęśliwa☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No u Nas nikt nie zdradził, oboje byliśmy wolni ;)

      Usuń
    2. Ja nie miałam takiego szczęścia ale i tak nie żałuję postapilabym tak samo czasem trzeba wszystko postawić na jedna kartę ☺

      Usuń
  4. I to jest właśnie miłość :)
    Pięknie to napisałaś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem potrafie coś ładnego sklecić.

      Usuń
  5. Ja sama często spotykałam się z opinią ludzi "jak to,on starszy 10 lat od niej?! Nienormalna!". A dlaczego? Zawsze powtarzam,że może być nam przeznaczona osoba w zupełnie innym wieku. Może być dużo starsza i będziemy z takim człowiekiem szczęśliwi. Cieszę się,że Tobie udało się znaleźć kogoś takiego i jesteście szczęśliwi. Życzę kolejnych i kolejnych i jeszcze jednych 9 lat i tak bez końca.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkiego dobrego na kolejne lata :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak trzymać! Ci ludzie, którzy się wypowiedzieli, albo są nieszczęśliwi w związku albo nie zaznali prawdziwej miłości. Ja Wam życzę kolejnych wspaniałych lat i jak najmniej hejterów. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewne jedno i drugie. Dziękujemy!

      Usuń
  8. Coś jest nie tak z matematyką w "mam 46 lat mąż o 3 lata starszy i to jest normalne mamy dwoje dorosłych dzieci , wnuka ( w związku 31 lat) jest ok"

    Ludzie fantazjujący o cudzych seksach, żeby się świąto***liwie oburzyć nie mają równo pod sufitem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli normalne jest związać się mająć 15 lat ale już nienormalny to mój związek. Gdzie tu jest logika?

      Usuń
  9. Jestem pierwszy raz u Ciebie, więc szczerze mówiąc nawet nie wiem jaka ta różnica wieku jest między Wami. Ale to nie jest ważne. Najważniejsze, że się kochacie, rozumiecie i wspieracie. A innym nic do tego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 19 lat i 9 miesięcy ;)

      Usuń
    2. Znam dwa bardzo udane związki, w których różnica wieku jest jeszcze większa. :) A także wiele związków rówieśników, które już dawno się rozpadły. ;)

      Usuń
  10. Paulina, ja tam nie wiem co Ty widzisz w swoim mężu... Ale to i dobrze, bo jakbym widziała to samo, co Ty, to teraz siedziałabym w kącie i płakała nad swoją nieszczęśliwą i nieodwzajemnioną miłością :D

    A tak na serio - nie lubię, kiedy inni wchodzą z buciorami w moje życie i dlatego też sama nie robię tego innym (chyba, że komuś faktycznie dzieje się krzywda i potrzebuje pomocy). Nigdy nie wpadłabym na to, aby kwestionować czyjeś uczucia...

    OdpowiedzUsuń
  11. Ech, komentarze tych osób które przytaczasz, lepiej zapoznaliby się z ortografią i stylistyką języka polskiego, a nie emocjonowali cudzym życiem. Życzę Wam kolejnych szczęśliwych lat, pozdrowienia dla Was i Waszych córeczek!
    http://altealeszczynska.blog

    OdpowiedzUsuń
  12. 9 lat to już długi staż. U mnie za chwilę 10 wspólnych wzlotów i upadków 😜 I oby wytrwać dalej czego wam i sobie życzę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie rozumiem, jak ludzie mogli wypisywać takie bzdury! Ale Wy jesteście górą i teraz wiecie, że to nie miało żadnego znaczenia. Jesteście szczęśliwi i to się liczy <3 trzymam kciuki nie za następne 9 lat, a za następne 99 :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Najważniejsza w tym wszystkim jest miłość i moim zdaniem nikt nie ma prawa oceniać Twoich wyborów. Jesteś szczęśliwa od 9 lat i to jest piękne i istotne. Życzę Ci, żeby Twoje szczęście trwało jak najdłużej ☺

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie ważne czy ma się naście lat czy kilkadziesiąt, czy różnica wieku wynosi 4 miesiące czy 20 lat, najważniejsza jest miłość do drugiego człowieka! Jeśli się zakochasz to nie patrzysz na wiek, wygląd itp. Liczy się wnętrze tego człowieka, to jak do ciebie mówi, to jak się tobą opiekuję czy podaję ci rękę jeśli upadasz czy wspiera cię w twoich wyborach. To jest miłość. Życzę Ci następnych szczęśliwych lat z ukochanym :)

    P.s Mój mąż też najbardziej wkurwia mnie na świecie, ale nie rozstałabym się z nim za nic w świecie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. I właśnie tu przedstawiłaś e piękny sposób że wiek nie ma najmniejszego znaczenia. Ze miłość i tak zawsze jest silniejsza! Każdemu z Nas jest pisany człowiek w którym będziemy szaleńczo zakochani!
    Buziaki Dziubki

    OdpowiedzUsuń
  17. Najważniejsze żebyście to wy byli szczęśliwi reszta nie ma znaczenia. Wspaniałych kolejnych lat życze.

    OdpowiedzUsuń
  18. Skoro Wam jest dobrze - to co interesuje się Wami reszta. twoje życie - twoje wybory. I reszta powinna je uszanować :) Ja szanuje i kolejnych rocznic życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. hahha niezłe fotki ;)
    pozdrawiam
    http://annatajemnicza21.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Miłość ponad wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Najważniejsze że wy sie kochacie, że żyjecie dla siebie i ze sobą.

    OdpowiedzUsuń
  22. Dla mnie wiek nie ma znaczenia myśle że trzeba byc dojrzałym emocjonalnie my w sobote świetowali 11 rocznice ślubu i też nie ma tęczy 24h i to chyba lubie najbardziej

    OdpowiedzUsuń
  23. Jakim staruszkiem nawet na niego nie wyglada, to juz niepojęte jacy ludzie są je^^^ ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Powiedziałabym, bardzo życiowy wpis. O miłości i wspólnym życiu. Ale to za mało. Osobisty i piękny wpis. Gratuluję takiego faceta i rodziny.

    OdpowiedzUsuń
  25. Życie jest tylko jedno i warto je przeżyć tak, Jak sie chce!!! Cieszę się waszym szczęściem kochani!!! Oby tak dalej😊😊😊😊

    OdpowiedzUsuń
  26. W związku, który się dogaduje różnice nie są barierami. ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Kolejnych wspaniałych lat! :) Trzeba żyć po swojemu, według własnych standardów, tak aby czuć się szczęśliwym i usatysfakcjonowanym. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  28. i oby na 9 latach się nie skończyło a trwało dużo dużo dłużej

    ps. też miałam taki etap w życiu kiedy podobali mi się tylko i wyłacznie "staruszkowie' ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Kochana, pracowałam z Twoim ,,staruchem'' w indykach i potwierdzam- w porządku gościu! nie przejmuj się hejtami, ludzie nie mają co robić ze swoim życiem, więc konrolują życie lepszych! Pięknych lat wam życzę :*

    OdpowiedzUsuń
  30. Ludzie są tylko ludźmi, Ty znalazłaś starszego faceta - był hejt, ja miałam pewnego czasu ochotę na 'młodszych' i tez był hejt.

    OdpowiedzUsuń
  31. Swietni jesteście! Moja mama za to ma młodszego o prawie 10 lat. Ja tam nic do tego nie mam jeżeli się ludzie kochają to co w tym złego?

    OdpowiedzUsuń
  32. Osobiście uważam, że wielk to tylko cyfra, a liczy się to co kto ma w głowie. Daleko w Swoim otoczeniu nie muszę szukać przykładu.
    Mój tata od mojej mamy jest starszy o 15 lat.
    Kiedyś były inne czasy i można uznać, że mój tata " kupił sobie żonę ".
    Jako młody facet mając zaledwie 18 lat szukał pracy dorywczej na wakacje i tak trafił do mojego dziadka, który miał kuźnię.
    Żeby wkupić się w jego łaskę i dostać pracę przywiózł całą walizkę słodyczy, którą podarował w prezencie dla jego córki, która miała zaledwie 3 latka ... ich drogi po pracy się rozeszły na długie lata, ale w końcu się spotkali ponownie i pobrali. Dziś w naszej rodzinie nabijamy się, że mama była mu to winna za takie rarytasy na tamte lata, ale tak naprawdę nie znam małżeństwa, które się tak kocha po mimo takiej różnicy wieku. Przyznam,że tata teraz ciężko choruje, a mama dba o niego jak najlepiej potrafi, ale nigdy nie usłyszałam z jej ust, że żałuje tego. To tylko ludzka decyzja ... a jeśli się kochacie wiek nie ma najmniejszego znaczenia. <3

    OdpowiedzUsuń
  33. Pamiętam jak jeszcze pisałaś na Onecie. Pamiętam te wspisy i szczerze przyznam że ludzie w sieci potrafią gadać głupoty i obrażać. Tak było i jest teraz wystarczy że coś im się nie spodoba i lecą hejty.
    Życzę wam jeszcze wielu wspaniałych lat my w tym roku 10 lat ja się znamy i 8 po ślubie. Kiedy to minęło.

    OdpowiedzUsuń
  34. Grunt to żyć w zgodzie ze sobą i nie przejmować się truciem otoczenia...

    OdpowiedzUsuń
  35. Jak to mówią... amor strzela, gdzie popadnie :) Pozdrawiam i życzę Wam wszystkiego, co najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Możnaby się tu produkować za lub przeciw hejtowi... Tylko po co? Przecież w tym wszystkim i tak chodzi tylko o miłość ☺

    OdpowiedzUsuń
  37. No i tak ma byc. To Wam ma byc dobrze, a nie ludziom. Skoro sie kochacie i krzywdy tym nikomu nie robicie, to nie rozumiem, co to innych obchodzi :)
    My z Bobem dzisiaj 14 lat i jeszcze go nie zabilam, wiec to chyba dobrze wrozy :P

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz w planach zostawić budujący komentarz i
posiadasz bloga, zostaw linka. Chętnie zajrzę.
Komentarze typu ŚŁIT BLOG będą kasowane.

Popular Posts

copyrigth_by_pau. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Blogroll