13 sierpnia 2017

Matka na etacie.

Hej! Wieki mnie tu nie było. Zmiany,zmiany i o tym dzisiaj!
Matka na etacie! Dlaczego?Po co? Na co? Matka i to podwójna na etacie, o Chryste Panie!
Dzisiaj odpowiem Wam na najczęściej zadawane mi pytania odkąd wróciłam do pracy na etat.

Dlaczego wróciłaś do pracy?

Bo za mało benefitów dawali :P po długich rozmowach we dwoje zdecydowaliśmy się że wracam na etat do pracy.  Nie wróciłam do starej pracy tylko znalazłam nową. Wróciłam na pełen etat bo zwyczajnie nie opłaca mi się na pół etatu ;) i tak oprócz mojego etatu pracuję po godzinach.

Gdzie pracujesz?

Pracuje w Marston's, jedna z wielu fabryk piwa, re-pack itp. Ciężka fizyczna praca. Raz 8h raz 12h. Moja poprzednia praca w porównaniu z tą to pełen luz. Siniaki i pokaleczone ręce od kartonów to codzienność ;)

Jak zareagowały dziewczynki o wieści Twojego powrotu do pracy?

Bardzo dobrze. Alba to rozumna dziewczynka i wie że nie żyjemy z powietrza a Sofia jak narazie również nie wykazała większych histerii. W momencie mojego powrotu do pracy z dziewczynkami zostawał mój tato więc lepiej to przeszły. Do tego ja mam rotacyjne zmiany więc raz jestem na rano raz na popołudnie i tym sposobem możemy spędzić więcej czasu wspólnie. Gorzej jak mam na popołudnie. Wtedy z Emilio nie widzimy się przez cały tydzień.

Jak sobie radzicie w kryzysowych nocach kiedy oboje macie na rano?

Cóż, raz jedno, raz drugie. Wymieniamy się. Jedno zostaje na górze, drugie idzie na kanape. Raz mieliśmy kryzysowy tydzień kiedy końcowo przebijał się ząb i Sofia z ojcem odwalała takie histerię że to ja cały tydzień chodziłam z zapałkami w oczach do pracy. Na szczęście ząb już jest i wszystko wróciło do normy.

Jak Ty przeżywasz swój powrót do pracy?

Cóż, czasami jest ciężko, zwłaszcza w dni kiedy pracuje po 12h bądź zaraz po pracy mam lekcje hiszpańskiego, wtedy w ogóle nie widzę się z dziećmi aż do kąpieli. Czasami jest dobrze, czasami źle. Zważywszy że pracuję z samymi kobietami i już samo się wszystko napędza. Czasami mam ochotę usiąść i płakać ale trzymam się jak mogę ;).

Jak podzieliliście obowiązki w domu?

Po połowie. Każdy ma swoje obowiązki. Ja przejęłam kąpiele, obiad, pranie i ciuchy (uwieżcie mi że tego nie nawidzę i była naprawdę zawzięta dyskusja na ten temat :P ), on gary, podłogi i ogólne ogarnięcie reszty, przecież ręce mu do dupy nie urosły prawda? ;)

Co z blogiem, YT, FB?

Staram się jak najwięcej aktualizować fb. Blog, cóż, musiał poczekać na swoją kolej. Dzisiaj po raz pierwszy od miesiąca usiadłam na komputer i to tylko dlatego że musiałam dopełnić dokumenty na komputerze, z telefonu nie da rady napisać notki więc musiało poczekać. Ale blog dalej będzie i będą notki. YT, cóż, kanał Nasza Czwórka skasowałam. Nie wiem czy to był impuls czy co, ale za bardzo zaczęłam się w to angażować a bardziej popadać w paranoję "Kurwa, znowu nie mam czasu na filmik" albo "kolejna nocka zarwana by edytować" więc został mój stary kanał TUTAJ  i kiedy będę miała ochotę coś nagrać to nagram, jak nie to nie, krótko i zwięźle ;) Co do FB, aktualizuję ile mogę, ale uwierzcie mi że często zaglądam w telefon tylko by napisać do taty "jak dziewczyny" czy napisać coś do męża na messenger. 

Gdzie się widzisz w przyszłości?

Nie wiem ;) Nie planuje. Nie wiadomo co kolejny dzień przyniesie a teraz w erze Brexit'u jesteśmy sami w niewiedzy ;)

Co byś poradziła dla mam które stoją przed powrotem do pracy?

Znajdźcie dobrą opiekę i do pracy :) Chwila dla Was, pieniądze na koncie i satysfakcja. Nie będzie lekko, Sofia miała tylko 6 miesięcy jak wróciłam do pracy i musiałam zacisnąć zęby ale chyba lepiej zacisnąć zęby niż zęby w ściane bo w lodówce pusto?

A Wy? Po jakim czasie wróciłyście do pracy? A może nie wróciłyście i na 100% poświęciłyście się swoim dzieciom?
Podzielcie się Waszą historią :)

15 komentarzy:

  1. Podziwiam Cię :D ja odkąd pojawił Się Kubuś ( 1.5 miesiąca ) napisałam dopiero 1 post. Nie mówiąc o wyglądzie mieszkania i całej mnie xd nie pamiętam kiedy odkąd urodził się mały żeby moja kąpiel trwała dłużej niż 5 min xd

    OdpowiedzUsuń
  2. Za 3 tygodnie kończę urlop macierzyński i po trochę ponad roku wracam do pracy. Nie wiem jak sobie poradzimy ale jakoś trzeba dać radę! Trzymam kciuki i za Ciebie i za siebie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Isc do pracy po jakims czasie jest trudno. Ja siedze na wychowawczym. I chce isc do pracy. Zarówno ze względu na budżet, który się poprawi, ale też i odpocznę psychicznie. Nie, ze dzieci męczą. I nie o to chodzi, ze chce wypchac młodszego do przedszkola. Ale mieszkamy z dala od miasta. Dookoła nie ma dzieci w wieku mojego synka młodszego. Wiem, ze mu potrzeba towarzystwa. Bez mamy. Usamodzielni się. Tylko obawiam się, ze niestety nie mam do czego wracać i bede musiał a nowej pracy szukać. Jednak jestem dobrej myśli. Ty dałaś radę to i ja dam. Chociaż mam 34 lata. Zobaczymy, staram się być dobrej myśli 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Podziwiam Cię kochana! Ale masz racje, praca daje niezależność i poczucie bezpieczeństwa! Zawsze byłam takiego zdania. Wolę ciężko pracować niż siedzieć na Państwowych pieniądzach np. Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja wracam do pracy od września. Malutka będzie miała prawie dwa latka. Życzę powodzenia w pogodzeniu wszelkich obowiązków.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie niedługo też czeka praca, ale mam nadzieję że dam sobie rade tak jak ty, podziwiam Cię bardzo, buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pytanie jak na rozmowach o pracę, gdzie się widzisz w przyszłości. Odpowiedz w punkt, nie wiem co będzie jutro a gdzie tu myśleć o tym co będzie za rok

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem świeżo po drugim porodzie więc na razie mnie to nie dotyczy, ale już się boję! A Tobie kibicuję i brawo za optymizm, czasem musi być ciężko 😉

    OdpowiedzUsuń
  9. ja jestem w komfortowej sytuacji bo mamy własny domek i niskie opłaty ale utrzymanie dwójki dzieci też kosztuje, na szczęście nie musze narazie iść do pracy, na wszystko nam starcza, na małe przyjemności też:) i nie ciągnie mnie do pracy, wole zajmować sie dziećmi i domem, wtedy jestem spokojniejsza i nie ma życia na wariackich papierach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój młody miał 4 miesiące jak poszłam do pracy. nie żałuję.

    OdpowiedzUsuń
  11. I bardzo fajnie, że wróciłaś do pracy, podziwiam Twoją determinacje! I oby do przodu! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Podziwiam. Ja bym nie dała rady..za dużo tego jak dla mnie. Nie wyobrażam sobie pracować fizycznie. Tyle wzięłaś na siebie, że naprawde szacun

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie mam dzieci to i problemów brak :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo cie podziwiam! Ja bym nie dała rady...

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam dwójkę dzieci i w przyszłym roku chciałabym już wrócić do pracy.
    Ale chciałabym to podzielić na zmiany z narzeczonym aby nie wydawać zbędne na opiekunki :)
    Wyobrażam sobie jak Ci ciężko Kochana. Trzymam kciukasy! 😘

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz w planach zostawić budujący komentarz i
posiadasz bloga, zostaw linka. Chętnie zajrzę.
Komentarze typu ŚŁIT BLOG będą kasowane.

YOUTUBE

Popular Posts

copyrigth_by_pau. Obsługiwane przez usługę Blogger.

YOUTUBE

Blogroll