10 marca 2019

JESSUP BRUSHES Czy warto?

Hej. Wreszcie po paru miesiącach testowania, przychodzę dzisiaj do Was z recenzją  Dzisiaj pod lupę bierzemy chińskie pędzle marki JESSUP BEAUTY .


Początkowo pędzle JESSUP można było zamówić na stronie ALIEXPRESS, ja właśnie zamówiłam tam swoje. Często można załapać też kody zniżkowe, moje pędzle udało mi się upolować na -20% zniżki, kupując pędzle czy to na ich oficjalnej stronie czy na aliexpress zawsze są na nie kody zniżkowe. 
Ja do tego dostałam w paczce kolejny kupon rabatowy -10% na następne pędzle.


Pędzle które ja wybrałam są to pędzle do oczu. Set 15 pędzli do oczu, brwi, znajdzie się też pędzel do korektora i  cut crease.
Kolor rączki od pędzla który ja wybrałam jest biały i naprawdę pluję sobie w brodę bo pedzle szybko się brudzą i czasami naprawdę muszę długo szorować ich trzonek, a jak wiadomo trzonków lepiej nie moczyć bo szybko mogą się rozkleić.

Pędzle są naprawdę dobrze jakościowo wykonane. 
Trzonki służą mi dłużej niż trzonki pędzli Hakuro (z jednego setu moich Hakuro, rozpadły mi się po miesiącu gdzie pędzle z Sigma mam już od 8 lat i dalej wyglądają jak nowe).
Pędzle są miękkie i puszyste. 
Nie tracą swojego kształtu po myciu, do dzisiaj również nie wypadł im żaden włos.
Jedyne nad czym ubolewam to właśnie białe trzonki.
Napisy na trzonkach są w złotym kolorze. Nie ścierają się podczas mycia.

Praca z tymi pędzlami to sama przyjemność.
Nie jedna klientka pytała o te pędzle stwierdzając że są bardzo delikatne.
Pędzle po paru miesiącach częstego użytku wyglądają jak nowe, pędzle bez żadnego problemu domywają się nawet z najbardziej na pigmentowanych cieni. Włos pędzla nie odkształtowuje się po mimo iż już dawno zrezygnowałam z nakładania osłonek po myciu. 



Czy warto kupić pełen zestaw pędzli?
To tylko zależy od Was. Zawsze możecie wysztukować swój zestaw, bądź zakupić taki jak najbardziej Wam pasuje.  Ja na początku zdecydowałam się na zestaw do oczu wiedząc że prędzej czy później użyję wszystkich pędzli na klientkach.

Kolejny zestaw pędzli do mnie idzie, tym razem do twarzy. ;)
Polecam Wam zakup tych pędzli na oficjalnej stronie bądz na aliexpress. Pędzle z aliexpress szły 6 dni (aktualnie czekam na paczkę z Revolution beauty już ponad 2 tyg gdzie wysyłka jest z UK ;)) więc nie ma tragedii.

Posiadacie pędzle JESSUP BEAUTY?

2

31 stycznia 2019

Olejki marki Revolution. Czy warto je zakupić?

Hej, hej. Po ponad dwóch miesiąca codziennego testowania wreszcie mogę napisać parę słów o olejkach marki Revolution. 

Jakiś czas temu, zakupiłam dwa olejki marki Revolution w SUPERDRUG ,dopiero co wchodziły na rynek, sucha twarz, zimno, kurz w pracy a sobie myślę co mi szkodzi wziąć i wypróbować. Cena również zachęcała do wzięcia. 

Pierwszym olejkiem na który się zdecydowałam był olejek RETINOL 0,2%, olejek miał zapobiec wychodzeniu nowych zmarszczek,miał złagodzić stare zmarszczki i nawilżyć okolicę pod oczami. 





Po dwóch miesiącach jedyne co zauważyłam to większe nawilżenie pod oczami i nic wiecej. Zmary jak były tak są. Po mimo tego iż moje zmarszczki pod oczami nie są takie głębokie jedyne co mi pozostało to botoks. Natomiast jeśli chcecie zwiększyć nawilżenie skóry pod oczami. Jak najbardziej polecam. 

Plusy:
+ Dostępna cena (ok 10£)
+ Bez zapachowosc
+ Nawilża skórę pod oczami
+ Eleganckie szklane opakowanie z pipeta. 

Minusy:
- Pipeta nabiera bardzo mało produktu (wedle mojego uznania jest to naprawdę mała kropelka).
-Nie wygładza zmarszczek jak obiecuje producent. 
- Bardzo długo się wchłania. Nawet do 40 min... 

Olejek z CBD.  CBD jest teraz wszędzie. W olejkach, w kremach, w olejkach do elektrycznych papierosów itp. 
Producent obiecuje Nam nawilżenie całej skóry i szyi. Redukcję czerwonych plam na twarzy. 



Z tego olejku jestem bardziej zadowolona niż z poprzedniego. Nawilżaja, redukuje plamy, uelastycznia skórę. Największe wrażenie wywarł na mnie w okolicach czoła gdzie zazwyczaj mam bardzo suchą skórę. Dzięki niemu również wykurowałam swoje usta kiedy po powiększeniu ust stały się bardzo suche. Jego cena jest jeszcze mniejsza niż cena poprzedniego olejku. 6,99£ 

Plusy:
+ Dostępna cena. 
+ Spełnia obietnice producenta. 
+ Dość szybko się wchłania. 
+ Jest bez zapachowy. 

Minusy:
- Po raz kolejny mała pipeta która nabiera bardzo mało produktu. 
- Nie nadaje się on pod podkład, po mimo iż szybko się wchłania, większość podkładów pod nim się waży. 

A Wy?  Lubicie olejki?  
9

1 stycznia 2019

Powiększyłam usta!

Hej. W pierwszym akapicie, chciałam Wam życzyć wszystkiego co najlepsze w nowym roku!!
 Dzisiaj wreszcie odpowiem Wam i odpowiem na Wasze pytania, które zadawaliście na moim Instagramie, dotyczace mojego powiększenia ust. 


Dlaczego powiększyłaś usta? Masz tak piękne naturalnie usta.

Już od dawna nosiłam się z zamiarem powiększenia ust. Od dawna zanikała mi linia ust, chciałam spróbować czegoś nowego, no i wiadomo to nie utrzymuje się przez lata a tylko przez rok. A szkoda ;) Plus do tego wygrana u Asi w konkursie szybciej mnie pchnęła do tej decyzji.

Ile kwasu masz wstrzyknięte w usta?

STYLAGE M 1ml.



Czy powiększanie ust bolało?

Jak diabli. Jezus maria jak bolało. A niby urodziłam dwie istoty ale i tak bolało.
Samo wstrzykiwanie nie bolało, wręcz to było przyjemne uczucie jakby woda wypełniała, natomiast wkłucia bardzo bolały. Na szczęście obyło się bez tragedii i nikt nie ucierpiał ;)


Ile kosztuje powiększenie ust?

Ja akurat wygrałam voucher w konkursie więc to inaczej ale z tego co się orientuje to oscyluje pomiedy 150-160£. 

Ile czasu utrzymywała Ci się opuchlizna?

U mnie opuchlizna utrzymywała się około tygodnia czasu. Siniaki trochę mniej. Wkłuć na drugi dzień już nie było widać. Każda osoba jest inna, na każde powiększenie kazda osoba reaguje inaczej. Jedni puchną, drudzy nie. U mnie była widoczna opuchlizna, natomiast miałam tydzień wolnego więc nikt nic nie zauważył.


Zauważyłaś jakieś negatywne skutki powiększenia ust?

Jedynym skutkiem negatywnym to to że przez pierwszy miesiąc miałam strasznie suche usta. Wręcz pękały. Jestem z osób które rzadko używają pomadek ochronnych ale przez miesiąc z użyłam dwie tubki carmex'u ;)

Jakie widzisz pozytywne cechy powiększenia ust?

Są ładniejsze, są równiejsze, są pełniejsze i łatwiej mi się je maluje. Wcześniej mając nierówne usta albo malowałam je na "odwal się" albo w ogóle ich nie malowałam, albo spędzałam naprawde dużo czasu na wyrysowanie równych ust.


Czy na konsultacji dopełniałaś usta?

Tak, kwas potrzebuje jakiegoś czasu na stabilizację, miałam dopełniany lewy kącik dolnej wargi. 
Z tego co mi wiadomo, jeśli zostanie Twojego kwasu po powiększeniu ust, masz prawo do wykorzystania go za darmo do ewentualnych poprawek.

Co na to Twój mąż?

A on to nie ma nic do gadania ;) Na początku nazywał mnie "chorizo" bo byłam dość spuchnięta. W ogóle za pierwszym razem nie zauważył że powiększyłam usta, dopiero siedząc bokiem zauważył że są większe. ;)



Na sam koniec powiem Wam że jestem bardzo zadowolona że w końcu zdecydowałam się na ten krok. Faktem jest to że na samym początku czułam się jak Godlewska bo jednak usta usta mi dość wyraźnie spuchły. 
Czy rekomenduje? Jak najbardziej ;)
Medycyna estetyczna jest po to by z niej korzystać, a dobry profesjonalista napewno nie zrobi z Was karykatury. Sama się tego obawiałam ale jak widać nie potrzebnie.
Czy po roku wrócę by zrobić sobie usta kolejny raz?

Jak dożyje to napewno ;)




A Wy? Korzystałyście z zabiegów medycyny estetycznej?



9

27 grudnia 2018

10 lat blogowania.

Hej .
Dziesięć lat minęło jak jeden dzień .
W smutku ,w radości, w różnych miejscach ,różnych krajach .
Nasza Czwórka 
Nie do uwierzenia .
A dlaczego Ty tutaj jesteś ?




4

22 sierpnia 2018

Letnie przeceny w Rosegal.

Hej, hej. Lato się kończy (przynajmniej w UK ;)) i teraz jest najlepszy moment by znaleźć fajne przeceny nie tylko w sklepach ale i w zakupach internetowych. Sklep firmowy Rosegal powiadomił mnie że ma dość fajne przeceny by się z Wami nimi podzielić.


Razem ze sklepem Rosegal, przygotowaliśmy dla Was pare fajnych inspiracji w temacie lata :)


Jako pierwszą inspirację chciałam Wam pokazać zwiewną kwiecistą stylizację w kolorze błekitu.  Sukienka jest bawełniana bez ramion a jej dekolt w kształcie serca wyeksponuje co u Nas najlepsze ;)


Kolejną inspiracją będzie strój kąpielowy który wyglądem przypomina arbuza. Takim strojem napewno przykujemy uwagę na plaży ;)


Jeszcze na sam koniec by już pozostać w klimacie letnim, zainspirowałam się plażą i morzem. Kto by nie chciał mieszkać przy samym morzu? Jeszcze mieszkając w Hiszpanii kiedy mieszkaliśmy przy samym morzu, cudownym uczuciem było słuchanie szumu i fal spoglądajac w niebo na gwiazdy.




Wraz z firmą Rosegal przygotowaliśmy również zniżki dla Was przy zakupach :)
Lubicie zakupy przez internet?
Skąd czerpiecie inspiracje?

0

14 sierpnia 2018

Juvia's Place Recenzja palety The Zulu.

Hej hej. Wieje tu pustką ale już się poprawiam. :D
Na fp na fejsbuku, zrobiłam ankietę dotyczącą wpisów urodowych i 98% zagłosowało na TAK więc jedziemy z tym koksem i dzisiaj mam dla Was recenzję palety The Zulu by Juvia's marki Juvia's Place. 

Już od dawna czaiłam się by kupić jedną z tych palet. Czytając recenzje o tej marce w internecie, nie znalazłam ani jednej negatywnej opinii. Jedyne co mogłoby się wydawać negatywne to to iż cienie są bardzo suche. Przyzwyczajona do masełkowatych cieni z palet ABH dostałam jakaby w twarz dotykając tych bardzo suchych cieni. W sumie to jest jedyny punkt który mogłabym nazwać negatywnym, jednak paleta sama w sobie daje zapomnieć o suchości cieni.


Kto mnie zna, dobrze wie że z pośród wszystkich palet, pod względem kolorystyki wybrałabym tę. 
Paleta Zulu, składa się z 9 kolorowych cieni. Bardzo kolorowych. Nie byłam zbyt pewna co do tych zieleni ale kombinacje jakie można wykonać tą paletą przekonały mnie do niej i poprostu ją zamówiłam ;) Paleta składa się z 6 cieni matowych i 3 metalicznych. Wszystkie metaliczne cienie mają efekt duochrome i prezentują się wspaniale.

Cut crease wykonany paletą The Zulu palette.

Pigmentacja palety bardzo przypomina mi palety marki Sugarpill, (cudowne produkty i dość nie doceniona marka na rynku kosmetycznym), są suche ale bardzo mocno napigmentowane, wystarczy jedno dotknięcie pędzlem i jesteś w stanie zrobić sobie pełny makijaż jednym cieniem. 
Dużym plusem tej palety jest to iż nie pozowstawia ona pigmentu na powiece po ściągnieciu makijażu. Często nawet używając bazy pod cienie wiele palet zostawia pigment na oku po pełnym demakijażu (Np palety Morphe)


Można nią również wykonać delikatne makijaże, na tym zdjęciu w załamaniu mam brąz a na powiece ruchomej ten piękny metaliczny duochrome w odcieniu różu.


Podsumowując:

+ Nieoceniona pigmentacja
+Paleta jest poręczna i ma tekturowe opakowanie
+Cena, cena nie jest wygórowana. Paleta kosztuje 20£ a jej pigmentacja w porównaniu z paletą J* która kosztuje 41£ jest bez porównania.
+Szata graficzna bardzo przypadła mi do gustu.

- Brak lusterka (dla jednych + dla mnie -)
-Brak białego cienia


Może Wy posiadacie jakąś paletę marki Juvia's place?

17

4 lipca 2018

Sophx Palette Mur Recenzja

Hej, hej .Dziś mam dla Was recenzję palety Sophx marki Revolution . Jest to kolorowa paleta zawierająca odcienie matowe oraz błyszczące . Paleta składa się z 18 różnych cieni, idealnych do dziennego jak i wieczorowego makijażu .


Paleta sama w sobie posiada odcienie czerwieni ,różu ,choć większość cieni to różnorakie odcienie brązów. Mamy również prasowane błyszczące odcienie i to właśnie ze względu na nie + cień Vitamin C skusiły mnie do zakupu tej palety .


Biorąc pod lupę cienie które najbardziej mnie zainteresowały ,oceniam iż mają naprawdę fajna pigmentację jak na cienie z niższej półki cenowej .
(Cena palety 10£).
Aczkolwiek musze wspomnieć o tym iż nie wszystkie kolory mają tak wspaniałą pigmentacje na oku jak na ręce. Nie od dziś wiadomo że swatche na ręce mogą mieć cudowną pigmentacje a na oku mogą okazać się poprostu bublem.


Plusem tej palety jest naprawdę duże i solidne lusterko oraz paleta sama w sobie jest dość solidnie wykonana z grubego plastiku. Jestem również pozytywnie zaskoczona nazwami pod cieniami. To jest duży plus.
Paleta jest samo wystarczalna. Można nią zrobić wiele makijaży, zaczynając od klasycznych nude po mocne wieczorowe makijaże.
Nie wszystkie cienie mają mega mocną pigmentacje i do tego się osypują i to bardzo, aczkolwiek cenie sobie w tej palecie to że marka Revolution poprawiła składy swoich cieni i są naprawde lepszej jakości. Pamiętam swoje pierwsze palety z Revolution i to była porażka, zero pigmentacji...


Ocena końcowa ;)

Plusy:
Duże lusterko i solidne opakowanie.
Większość cieni ma dobrą pigmentacje.
Przystępna cena.
Różnorodność kolorów.
Paleta idealna do wykonania różnorakich makijaży.

Minusy:
Matowe kolory są bardzo suche.
Cienie metaliczne oprócz cienia Infinity są dość słabe, trzeba je nakładać na mokro i palcem.
Duża ilość cieni ma problem z przyczepnością do pędzla.

Czy kupiła bym ją ponownie? Zapewne tak ;)
Również ostatnio, nagrałam filmik malując się tą paletą. Zajrzyjcie by zobaczyć ją w akcji ;)
LINK
A Wy? Znacie tą palete? Może macie już wyrobnioną opinie n jej temat? 


11

29 maja 2018

Na czym polega lifting rzęs.

Hej .Porozmawiajmy o rzęsach !
Coraz więcej kobiet decyduje sie na zabieg liftingu rzęs ,zamiast klasycznych przedłużanych rzęs metodą objetosciową .
Lifting rzęs jest mniej inwazyjną metodą .Metoda ta ,nosi imię podkręcenie rzęs zalotką . Natomiast rzęsy metodą objetosciową ingerują w naszą naturalną rzęse .


Lifting (LvL) polega na naturalnie mocnym uniesieniu , pokręceniu rzęs aż od ich nasady. Laminowanie/Botox polega na nałożeniu specjalnej odżywki na rzęsy, która jest zarazem aktywatorem pigmentu. Odżywka intensywnie pogrubia i wydłuża rzęsy.  Czarny pigment nakładany zaraz po odżywce, uwydatni naturalne piękno rzęs i podkreśli kontur oka. Końcowym etapem zabiegu jest nałożenie keratyny, która nadaje piękny błysk. Rzęsy po zabiegu są odżywione, wydłużone, pełne blasku, pogrubione oraz sprężyste.



Innym zabiegiem na rzęsy, który poprawi ich naturalny wygląd jest botoks. Na rzęsy nakładany jest specjalny preparat na bazie m.in. olejku macadamia, jojoba oraz jedwabiu, który działa na zasadzie ekspresowej odżywki. Botoks może być zabiegiem uzupełniającym np. po koloryzacji rzęs, ponieważ zatrzymuje pigment w środku struktury rzęsy.



Po zabiegu rzęsy są podkręcone, nawilżone, miękkie i błyszczące. W trakcie zabiegu również możemy wykonać hennę rzęs ,aczkolwiek do całego zestawu jest również dołączony czarny płyn ktory ma za zadanie przyciemnić rzęsy .Ja jednak po wielu próbach stwierdzam że ten płyn nie daje tak espektarularnego efektu jak henna. Efekt liftingu jest widoczny przez 4 do 6 tygodni po zabiegu.   

Przez 24h po zabiegu unikaj !
- kąpieli z dużą ilością pary,
- sauny oraz basenu,
- mycia włosów,
- nakładania preparatów tj: kosmetyki kolorowe, krem lub serum pod oczy
- nie pocieraj rzęs i nie baw się nimi.

A Wy ? Byłyście kiedyś na liftingu rzęs ?
Pamiętajcie by wybrać się do kogoś kto ma pojęcie o tym zabiegu . Przy liftingu pracujemy bardzo blisko okaoka .
3

29 kwietnia 2018

RCMA Powder recenzja.

Hej, weźmy pod lupę kultowy puder RCMA No color powder :)

RCMA No-Color Powder nie zawiera pigmentu, wypełniaczy, ani zapachu. Produkt oparty jest o drobno zmielony talk i lekką krzemionkę, która zapewnia jedwabiste wykończenie. Puder No-Color można stosować do każdego rodzaju cery. Osobiście porównałabym go do talku dla dzieci od Johnson Baby.


Puder ten, można stosować jako wykończenie makijażu ale również do sławnego "baking". Wiele youtuberów, poleca go właśnie do "baking".
Wypróbowałam ten puder na wielu klientkach, ich feedback'i na jego tema mają same pozytywne komentarze. Nie zbiera się w zmarszczkach, nie powodóje cięzkiego uczucia dużej ilości makijażu, jest bardzo lekkim a za razem bardzo trwałym pudrem wykańczającym.


Nałożony puchatym pędzlem obficie w okolice oka nie spowoduje powstania ciężkiej pudrowej powłoki podkreślającej zmarszczki o jaką łatwo pod okiem; z kolei nałożony mokrym/zwilżonym beautyblenderem idealnie nadaje się do wypiekania/utrwalania makijażu.


Można nim również wybielić za ciemny podkład na rzuchwie.

Gdy tylko rozpakowałam paczkę pojawiło się rozczarowanie opakowaniem. Nie jest ono w ogóle praktyczne. Chodzi tutaj o kształt. Posiada wieczko z 5 ogromnymi dziurami i przez to wysypuje się z niego dużo produktu. 

ZALETY:
Lekkość na twarzy i naturalny wygląd.
Drobno zmielony.
Nie ciastkuje się.
Wydajny.
Nie postarza.
Nie nadaje efektu "suchości".

WADY:
Nieporeczne opakowanie, zbyt duże dziury przez które wysypuje sie za dużo produktu.

Znacie ten puder? Jeśli tak to co myślicie na jego temat?
19

7 kwietnia 2018

Wolność jaskółki Paula Er

Hej, hej. Dzisiaj mam dla Was recenzję książki która wciągnęła mnie od pierwszej strony. Mowa tu o książce "Wolność jaskółki" autorstwa Pauli Er ,założycielki popolarnej strony na facebook Wkurzona Żona .


Książka opowiada Nam o życiu prawie iż idealnym, cudowny dom, cudowne dziecko, wspaniały mąż, cudowne życie ale czy tak naprawdę jest ono takie cudowne?  Czy to tylko przykrywka ,bo to co się dzieje za zamkniętymi drzwiami przyprawia o dreszcze. 
Czytając tę książkę ,czułam się tak jak bohatererka powieści Olga. Odczuwając każdykażdą jej emocję .
Książka ta,opowiada o przemocy psychicznej i fizycznej,o tym co się dzieje tak naprawdę w wielu domach. Książka trzyma w napięciu od samego początku aż po koniec .
Warto zwrócić uwagę na to co tak naprawdę dzieje się za zamkniętymi drzwiami .Wiele kobiet maltretowanych zostają same ze swoim problemem. Nie dajmy sie znieczulicy .
Wczoraj byłam świadkiem znieczulicy gdzie facet w biały dzień bił swoją kobietę i NIKT NIE ZAREAGOWAŁ .Gdybym się mu jie rzuciła na plecy to nie wiem jakby się to skończyło . 
Polecam Wam naprawdę tą lekturę, by nie pozostawać obojętnym na ludzka krzywdę .
Tymczasem pozwoliłam sobię zadać pare pytań autorce książki .

-Czy poznałaś w życiu realnym kogoś, kto odzwierciedla główną bohaterkę książki?

- Nie. Olga powstała w mojej głowie w dużej mierze z historii, które czytałam, jak również z obserwacji. Jest wiele kobiet, które bardzo zręcznie ukrywają swoje siniaki pod długimi swetrami i szerokimi uśmiechami. To bardzo niepokojące, że to ofiary wciąż czują się winne, a sprawcy rosną w siłę.

Jednak Olga, to nie tylko ofiara przemocy domowej. To dziewczyna, która nie wierzy w siebie, notorycznie poświęca swoje szczęście dla innych. Jej postać ma również dawać siłę i wiarę, że mimo przeszkód i nieszczęść, które zwalają z nóg, trzeba zawsze podejmować walkę o siebie i swoje marzenia.

-Czy rodzina wspierała Cię przy pisaniu książki?

- Kiedy książka powstawała, prawie nikt o niej nie wiedział. To była taka moja odskocznia i tajemnica. Tak naprawdę, dopiero gdy wydawca dał mi zielone światło, powiedziałam o niej kilku najbliższym osobom i dostałam od nich bardzo duże wsparcie.

-Jesteś totalnie anonimową osobą na Twej stronie "Wkurzona żona". Uważasz to za duży plus czy minus?

- To zależy, jak na to spojrzysz. Nie interesuje mnie życie na świeczniku. Na pewno, gdybym się ujawniła, miałabym z tego większe korzyści, ale czuję, że to nie jest mój sposób na życie. Plus jest taki, że osoby, które do mnie piszą, czują się pewniej. Minus? Minus jest taki, że czasem chciałabym coś opowiedzieć np. na instastory, ale niestety nie mogę 

-Nie masz czasami chęci na ujawnienie Twojego wyglądu bądź chociażby namiastki Twojej prywatności? Sama byłam pod wrażeniem w momencie, kiedy Cię poznałam. Taki zakazany owoc

- Planuję się ujawnić. Jest jeden projekt, który tego wymaga. Jednak najbardziej chcę to zrobić, bo zwyczajnie już do tego dojrzałam. Nadal nie będzie wiązało się to z częstym pokazywaniem się w social mediach, ale z pewną konsekwencją działań. Tyle mówi się, żeby ofiary przemocy domowej się ujawniały, więc skoro ja praktycznie non stop zajmuję się tym tematem, również muszę opuścić swoją strefę komfortu.

-Planujesz napisać kolejną część losów Olgi?

- Tak. Chciałabym, żeby jej losy były zmieszane z historią kolejnej kobiety. Jednak co z tego wyjdzie? Sama nie wiem, nie chcę nic planować.

-Jak zareagowała Twoja najbliższa rodzina na wieść, że Twoja książka zostanie wydana?

- Moja najbliższa rodzina oczywiście się ucieszyła. Na początku obawiali się, że podjęłam tak trudny temat, ale ostatecznie wiedzieli, że podołam.

-Czy możemy się spodziewać kolejnych książek Twojego autorstwa?

- Mam taką nadzieję. Gdybym mogła wybrać dla siebie pracę marzeń, chciałabym pozostać przy pisaniu.

-Czy jesteś szczęśliwa?

- Jestem. Bywają dni, kiedy mam dość, gdy chcę się spakować i uciec jak najdalej, ale nie oszukujmy się, każdy z nas miewa gorsze dni. Każdego z nas potrafi wyprowadzić z równowagi najmniejszy szczegół, zwłaszcza gdy miarka się przebierze i każdy z nas ma do tego prawo.

A Wy ? Znacie Wkurzona Żonę?  A może już mieliście w ręku jej książkę ?


15

26 marca 2018

RECENZJA PODKŁADU FIT ME Matte + Poreless.

Hej hej hej!
Przychodzę dzisiaj do Was z recenzją podkładu FIT ME Matte + Poreless marki Maybelline.
Matujący podkład o lekkim kryciu który nie potrzebuje dodatkowego przypudrowania.
Podklad ten zaintrygował mnie brakiem potrzeby ekstra pudrowania oraz ceną. Słyszałam również dość ciekawe recenzję na jego temat. 


Kolor który wybrałam nr 128,miał być jedynym z najjaśniejszych kolorów ,aczkolwiek nie był on najjaśniejszy . 
Na pierwsze starcie podoba mi się jego konsystencja ,nie jest zbyt gęsta ale też nie jest zbyt oleista .Akurat w sam raz. 


Nakładając ten podkład na twarz, czułam dość lekkie nawilżenie ale również małe krycie . I tak ma lepsze krycie niz kultowy Face&body z MAC . Niestety nie trafiłam totalnie z kolorem ,musiałam go rozjaśniać białym mixerwm z NYX . 


Jak widać na zdjęciu powyżej i tak jest za ciemny po mimo zmieszania z mixerem. 
Niestety ten podkład bardzo oksyduje i nie stapia się z twarzą .Tworzy efekt maski .Nie jakiś bardzo ciężki ale jest widoczny. 
I to jest jeden z największych minusów tego podkładu . Po czasie robi się o minimum dwa tony za ciemny .


Pełny makijaż razem z tym podkładem prezentuję się tak .
Ilość nałożonego pudru by jakoś wyrównać koloryt szyi i twarzy była ogromna. 
Podsumowując:
Plusy:
+cena
+konsystencja 
+baza matująca
+dostępność 
+trwałość (8h )
Minusy:
-oksydacja
-krycie średnie /niskie



Makijaż:
Twarz
Podkład : FIT ME Matte + Poreless marki Maybelline.
Korektor: Tarte
Puder: RCMA transparent
Bronzer: Hoola Benefit 
Róż: Paleta Morphe
Rozświetlacz: Mary Lou Manizer
Oczy:
Baza: Nyx white
Cienie:Jeffree Star Beauty Killer
Rzęsy : ebay
Usta: Sleek Rioja Red. 

A Wy?  Znacie tę bazę ?


23

18 marca 2018

Jak wygląda zima w Anglii.

Hej ho!
Od jakiegoś miesiąca Anglia przechodzi klęskę żywiołową. O tuż pada śnieg! Temperatury poniżej zera, dni takie gdzie śnieg leży po kolana a Anglia jakby się zatrzymała...Jak informuje serwis Exacta Weather, zdaniem meteorologów czeka nas wyjątkowo mroźna zima - jedna z najgorszych od kilkudziesięciu lat. Mój otwór na listy tak lata że co chwilę latam sprawdzić czy ktoś nie puka...


Pozamykane szkoły.
Przez pierwszy tydzień kiedy Nas doszczętnie zasypało, szkoły zostały pozamykane. Przy temperaturze -2'C (odczuwalna -9'c) wydaję się to wręcz dziwne dla mnie, osoby która chodziła do szkoły przy -15'C. Moja szkoła była zamykana tylko wtedy kiedy ogrzewanie centralne w szkole zamarzlo. A jednak, -2'C w Anglii i trochę śniegu powoduje zamknięcie szkoły na kilka dni.


Taksówki.
Nie masz czym dojeżdzać do pracy? Zapomnij że taksówka przyjedzie by zawieźć Cię do pracy. Taksówkarze tłumaczą się tym iż nie mają odpowiednich szkoleń do jazdy na śniegu a dodatkowo koszt wymiany opon letnich na zimowe we wszystkich taksówkach to zbyt kosztowna opcja.


Praca.
Możesz sobie wziąść dzień wolny z powodu pogody, braku transportu bądz zwyczajnie braki opieki nad dzieckiem. Według prawa pracy, Twoja firma ma obowiązek wypłacić Ci jak za normalny dzień pracy gdyż sytuacja ta jest zależna od pogody a nie od Ciebie. Jednak polecam sprawdzić warunki umowy ponieważ w wielu przypadkach czytałam iż się nie należał dzień platny z jakiegokolwiek powodu. Kiedy pojawiłam się w pracy w dzień kiedy faktycznie było tyle śniegu że korki były kilometowe, dostałam tabliczkę czekolady w podzięce od szefa ;)


Ogrzewanie.
Przytłacza Cię suma kosztów za ogrzewanie? Angielskie państwo uruchomiło benefit jednorazowy, gdzie dostajesz 50£ zapomogi by doładować sobie gaz byś miał ogrzewanie. Jest to opcja dla osób które pobierają wymagane benefity przy aplikacji. TUTAJ.
Sama muszę przyznać że u Nas ledwo co wyrabiało ogrzewanie, rura od pralki nam zamarzła a kasy wydaliśmy sporo na doładowywanie karty od gazu.


Sklepy.
W większości u Nas pozamykane. Kiedy meteorolodzy zapowiedzieli najsrogszą zimę w UK odrazu zapowiedzieli by robić zapasy prowiantu na pare dni. Jedyne sklepy które u Nas były otwarte to polskie sklepy, chociaż i tam widniały pustki na półkach.


Anglia to kraj który dostaje paraliżu w momencie opadów śniegu. UK znane jest z bardzo zmiennej a za razem zdradliwej pogody, ale żeby aż tak ;)?
Sami wyciągnijcie wnioski ;)


13

11 marca 2018

Haul zakupowy z Gamiss

Hej ho! Dzisiaj wreszcie mam dla Was haul, zakupy które poczyniłam wraz z Gamiss. O moich inspiracjach walentynkowych pisałam TUTAJ.
W pierwszej kolejności przedstawię Wam rzeczy z których najbardziej jestem zadowolona ;)
Na pierwszy ogień wrzucam Wam torebkę z czaszkami.


Torebka ta skradła moje serce. Jest bardzo dobrze wykonana, czaszki trzymają się bardzo mocno. Ma ona dużo kieszeni i dużo miejsca w środku. Przyszła do mnie wraz z bawełnianym workiem by ją schować. Plusem tej torebki jest wielkość, dużo kieszonek i dwa paski. Klasyczny i przedłużany. Dla mnie idealnie bo ja lubie nosić torebkę na długim pasku. Do tego również idealnie nadaję się do wózka bo można tam schować wszystko. <3


Kolejnym fajnym produktem są pędzle. Jak na cene jakość jest w mairę dobra. Najbardziej lubie pędzel do rozświetlacza i do pudru.  Fajnie przystrajają pas pędzli oraz toaletkę i dają radę przy makijażu. Przy sesjach zdjęciowych te pędzle są najwiekszą atrakcją.


Tym razem coś dla Alby która kocha Pickle Rick hehe. Fajnie wykonany ogórek kiszony, wypachany w środku. Kiedy przyszła przesyłka ogóras zrobił furorę w domu :D.


Kolejną rzeczą którą zamówiłam to szminka w odcieniu 01. Jest to ciemna matowa szminka w płaynie. I to jest taka miłość nienawiść ponieważ raz strasznie klei usta a raz nie. Aczkolwiek trzyma się cały dzień pijąc i jedząc. Nie odbija się na zębach. Jedyny minus to te sklejanie ust.


Tunika...To miała być tunika, niestety sięga mi prawie do kostek. Do tego góra jest tak zrobiona że ja która posiada szerokie barki nie mogę ułożyć materiału na ramiona. Druga rzecz to to że bardzo gryzie. Tak naprawdę to wszystko mnie swędziało przy robieniu zdjęć. Także ja nie polecam. Do tego wzięłam rozmiar 44 a w tunikę zmieszczę się ja i Alba razem hehe.




Kolejna rzecz to bluza dla Emilio, aczkolwiek nim się rozpiszę to powiem że mam lepsze scierki do podłogi. Chciałam zrobić jej zdjęcie ale nawet na Albę jest za mała. Materiał jest okropny niestety.


Na koniec tych zakupów, piękna miłosna branzoletka aczkolwiek za mała na moją rekę :(

Powiedzcie mi jak Wam się podobają moje zakupy?
P.S. Modelka ze mnie żadna ale starałam się :D

17
25 maja 2018 roku zacznie obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych").. Zapoznaj się z zasadami przetwarzania danych osobowych. Treść polityki prywatności jest zgodna z wymogami regulacji o ochronie danych osobowych obowiązującej od dnia 25.05.2018 r.
copyrigth_by_pau. Obsługiwane przez usługę Blogger.